Marta Bieganowska-Molendowska,
KIEDY METAFORA STAJE SIĘ KLUCZEM DO ZMIANY (NIKLAS TÖRNEKE: 'METAFORY W PSYCHOTERAPII. PRZEWODNIK PRAKTYKA')
A
A
A
Choć pojęcie metafory wywodzi się z nauk filologicznych i jest z nimi bezpośrednio kojarzone, jej użycie nie wiąże się ściśle jedynie z tekstami literackimi. Część związków słownych jest na tyle utartych, że przeniknęły one do języka codziennego – zdarza się, że stosując je, nie mamy świadomości tego, że używamy metafory (np. „Nasza firma szybko się rozrasta” stanowi odniesienie do wyobrażenia o organizacji jako bujnie krzewiącej się rośliny). Części używamy dużo bardziej kreatywnie – odpowiadając na potrzeby chwili i wyrażając bieżący stan ducha czy umysłu, dzięki tworzeniu nowych, świeżych, ale wciąż zrozumiałych połączeń. Bywa, że takie przenośnie nie służą jedynie jako figura stylistyczna, czyli coś, co miałoby urozmaicać styl językowy mówcy czy mówczyni, ale stanowią pomoc w lepszym zrozumieniu lub pełniejszym oglądzie zjawiska, o którym opowiadają. Jestem przekonana, że większość osób zajmujących się zawodowo psychoterapią – mniej lub bardziej intuicyjnie – czyni użytek z metafor w swojej codziennej pracy w gabinecie. O tym, jak lepiej rozumieć, ale przede wszystkim – tworzyć skuteczne w procesie terapeutycznym i adekwatne przenośnie pisze szwedzki psychiatra i psychoterapeuta Niklas Törneke w wydanej przez GWP książce „Metafory w psychoterapii. Przewodnik praktyka”.
Autor do tematu podchodzi nad wyraz szeroko, poprzedzając tytułowy „Przewodnik praktyka” solidnym wstępem teoretycznym, gruntującym jego rozważania w naukach językoznawczych. W części pierwszej swojego opracowania szeroko opisuje teorie badawcze związane z metaforą oraz dokonuje interdyscyplinarnego przeglądu osiągnięć badań nad metaforą. Ten wstęp jest dość wymagający i można mniemać, że czytelnicy lub czytelniczki niezaznajomioni z naukami językoznawczymi lub kognitywnymi będą odczuwać pewną trudność w przyswojeniu wszystkich aspektów i niuansów omawianych teorii. Jednak za pewien ukłon w stronę praktyka (do którego przecież kierowana jest ta propozycja!) uznać można w tym wypadku podsumowujący dotychczasowe rozważania rozdział szósty pierwszej części książki, , o tytule „Czego się dowiedzieliśmy?”. Autor zresztą zapowiada we wstępie, że odbiorcy lub odbiorczynie niezainteresowani poszczególnymi badaniami mogą skorzystać z tego fragmentu jako niezbędnego kompendium wiedzy o aktualnym stanie badań, bez konieczności zapoznawania się z konkretnymi doniesieniami.
Część druga – „Metafory jako narzędzia terapeutyczne” – przynosi już zgoła inne wrażenia. Tutaj Törneke odnosi się do konkretnych sytuacji, które mogłyby zaistnieć – bądź rzeczywiście zaistniały – w przestrzeni gabinetowej, i na tych przykładach omawia zastosowanie metafor oraz ich funkcję terapeutyczną. Choć zdaje się – jak pisałam we wstępie – że większość terapeutów i terapeutek używa metafor, prawdopodobnie nie wykorzystują oni/one ich pełnego potencjału. Dzięki dokładnemu zacytowaniu dialogu, a następnie omówieniu zastosowania danych przenośni krok po kroku (na przykład życia jako autobusu, którym sami lub same kierujemy [por. s. 135-136]), autor pokazuje, jak wysycić pracę z daną metaforą, w odniesieniu do specyfiki trudności danego pacjenta lub pacjentki.
W toku narracji Törneke przedstawia krótkie opisy trzech przypadków, w których stara się unaocznić omawiane przez siebie strategie i funkcje stosowania metafor w psychoterapii. Często – choć nie zawsze – są to dość utarte przenośnie (jak na przykład czerwona lampka alarmowa mająca ostrzegać przez zbliżającym się zagrożeniem czy przesuwanie ciężkiego kamienia za pomocą żelaznego pręta jako metafora brania na siebie zbyt dużej odpowiedzialności), natomiast autor w przytaczanych dialogach skupia się na tym, jak wykorzystać nawet tak powszechnie znaną frazę w jak najbardziej optymalny sposób, by odpowiadało to specyficznej problematyce pacjenta czy pacjentki. Dodatkowo, Törneke zamieszcza zestawy pytań pogłębiających wykorzystanie danych metafor w sytuacji, gdy terapeuta lub terapeutka uzna, że dana propozycja służy klientowi lub klientce w lepszym zrozumieniu swojej trudności lub spojrzeniu na nią pod innym kątem.
Część praktyczna książki podzielona jest na kilka rozdziałów odpowiadającym poszczególnym funkcjom metafor w psychoterapii: tworzenie metafor na użytek analizy funkcjonalnej zachowania, w celu ustanowienia dystansu obserwacyjnego oraz po to, aby określić kierunek działania – tutaj najczęściej autor przytacza przykłady znanych i powszechnie używanych w języku codziennym przenośni z naciskiem na sposób ich eksplorowania w warunkach terapeutycznych. Następnie Törneke omawia sytuacje mniej typowe – mianowicie umiejętność wychwytywania świeżych, nowych metafor tworzonych przez pacjentów/pacjentki i pogłębiania ich z korzyścią dla procesu (tutaj świetnym przykładem jest obraz niezrośniętego ciemiączka, które powoduje, że opisywana klientka staje się bezbronna i mało odporna na niekorzystne czynniki z zewnątrz). Pod koniec książki autor skupia się na aspekcie współtworzenia metafor przez terapeutę/terapeutkę wraz z pacjentem/pacjentką, co zdaje się być aktem najbardziej scalającym przymierze terapeutyczne i prawdopodobnie powodującym najwyższą skuteczność omawianego zabiegu w procesie („Skuteczne terapie często zdają się charakteryzować wielokrotnym powracaniem kluczowych metafor, które są używane i/lub rozwijane wspólnie przez obie strony” [s. 169]). Ostatni rozdział Törneke poświęca zastosowaniu metafor w ćwiczeniach doświadczeniowych.
Choć zasadniczo „Metafory w psychoterapii. Przewodnik praktyka” to publikacja w największej mierze zakorzeniona w poznawczo-behawioralnym nurcie psychoterapii (konkretniej w odmianie ACT, z którą związany jest autor), wierzę , że przedstawiciele i przedstawicielki innych nurtów i podejść będą w stanie z niej skorzystać, zwłaszcza w zakresie budowy i funkcji metafor, wychwytywania przenośni charakterystycznych dla pacjenta/pacjentki (a także siebie samych!) i budowania umiejętności współtworzenia metafor w ramach procesu terapeutycznego. Jestem przekonana, że lektura tej publikacji pozwoli na większe wysycenie sensem i zrozumieniem stosowanych przez obie strony przenośni i wykorzystanie ich pełnego potencjału.
Autor do tematu podchodzi nad wyraz szeroko, poprzedzając tytułowy „Przewodnik praktyka” solidnym wstępem teoretycznym, gruntującym jego rozważania w naukach językoznawczych. W części pierwszej swojego opracowania szeroko opisuje teorie badawcze związane z metaforą oraz dokonuje interdyscyplinarnego przeglądu osiągnięć badań nad metaforą. Ten wstęp jest dość wymagający i można mniemać, że czytelnicy lub czytelniczki niezaznajomioni z naukami językoznawczymi lub kognitywnymi będą odczuwać pewną trudność w przyswojeniu wszystkich aspektów i niuansów omawianych teorii. Jednak za pewien ukłon w stronę praktyka (do którego przecież kierowana jest ta propozycja!) uznać można w tym wypadku podsumowujący dotychczasowe rozważania rozdział szósty pierwszej części książki, , o tytule „Czego się dowiedzieliśmy?”. Autor zresztą zapowiada we wstępie, że odbiorcy lub odbiorczynie niezainteresowani poszczególnymi badaniami mogą skorzystać z tego fragmentu jako niezbędnego kompendium wiedzy o aktualnym stanie badań, bez konieczności zapoznawania się z konkretnymi doniesieniami.
Część druga – „Metafory jako narzędzia terapeutyczne” – przynosi już zgoła inne wrażenia. Tutaj Törneke odnosi się do konkretnych sytuacji, które mogłyby zaistnieć – bądź rzeczywiście zaistniały – w przestrzeni gabinetowej, i na tych przykładach omawia zastosowanie metafor oraz ich funkcję terapeutyczną. Choć zdaje się – jak pisałam we wstępie – że większość terapeutów i terapeutek używa metafor, prawdopodobnie nie wykorzystują oni/one ich pełnego potencjału. Dzięki dokładnemu zacytowaniu dialogu, a następnie omówieniu zastosowania danych przenośni krok po kroku (na przykład życia jako autobusu, którym sami lub same kierujemy [por. s. 135-136]), autor pokazuje, jak wysycić pracę z daną metaforą, w odniesieniu do specyfiki trudności danego pacjenta lub pacjentki.
W toku narracji Törneke przedstawia krótkie opisy trzech przypadków, w których stara się unaocznić omawiane przez siebie strategie i funkcje stosowania metafor w psychoterapii. Często – choć nie zawsze – są to dość utarte przenośnie (jak na przykład czerwona lampka alarmowa mająca ostrzegać przez zbliżającym się zagrożeniem czy przesuwanie ciężkiego kamienia za pomocą żelaznego pręta jako metafora brania na siebie zbyt dużej odpowiedzialności), natomiast autor w przytaczanych dialogach skupia się na tym, jak wykorzystać nawet tak powszechnie znaną frazę w jak najbardziej optymalny sposób, by odpowiadało to specyficznej problematyce pacjenta czy pacjentki. Dodatkowo, Törneke zamieszcza zestawy pytań pogłębiających wykorzystanie danych metafor w sytuacji, gdy terapeuta lub terapeutka uzna, że dana propozycja służy klientowi lub klientce w lepszym zrozumieniu swojej trudności lub spojrzeniu na nią pod innym kątem.
Część praktyczna książki podzielona jest na kilka rozdziałów odpowiadającym poszczególnym funkcjom metafor w psychoterapii: tworzenie metafor na użytek analizy funkcjonalnej zachowania, w celu ustanowienia dystansu obserwacyjnego oraz po to, aby określić kierunek działania – tutaj najczęściej autor przytacza przykłady znanych i powszechnie używanych w języku codziennym przenośni z naciskiem na sposób ich eksplorowania w warunkach terapeutycznych. Następnie Törneke omawia sytuacje mniej typowe – mianowicie umiejętność wychwytywania świeżych, nowych metafor tworzonych przez pacjentów/pacjentki i pogłębiania ich z korzyścią dla procesu (tutaj świetnym przykładem jest obraz niezrośniętego ciemiączka, które powoduje, że opisywana klientka staje się bezbronna i mało odporna na niekorzystne czynniki z zewnątrz). Pod koniec książki autor skupia się na aspekcie współtworzenia metafor przez terapeutę/terapeutkę wraz z pacjentem/pacjentką, co zdaje się być aktem najbardziej scalającym przymierze terapeutyczne i prawdopodobnie powodującym najwyższą skuteczność omawianego zabiegu w procesie („Skuteczne terapie często zdają się charakteryzować wielokrotnym powracaniem kluczowych metafor, które są używane i/lub rozwijane wspólnie przez obie strony” [s. 169]). Ostatni rozdział Törneke poświęca zastosowaniu metafor w ćwiczeniach doświadczeniowych.
Choć zasadniczo „Metafory w psychoterapii. Przewodnik praktyka” to publikacja w największej mierze zakorzeniona w poznawczo-behawioralnym nurcie psychoterapii (konkretniej w odmianie ACT, z którą związany jest autor), wierzę , że przedstawiciele i przedstawicielki innych nurtów i podejść będą w stanie z niej skorzystać, zwłaszcza w zakresie budowy i funkcji metafor, wychwytywania przenośni charakterystycznych dla pacjenta/pacjentki (a także siebie samych!) i budowania umiejętności współtworzenia metafor w ramach procesu terapeutycznego. Jestem przekonana, że lektura tej publikacji pozwoli na większe wysycenie sensem i zrozumieniem stosowanych przez obie strony przenośni i wykorzystanie ich pełnego potencjału.
Niklas Törneke: „Metafory w psychoterapii. Przewodnik praktyka”. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. Sopot 2025.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |











ISSN 2658-1086

