ISSN 2658-1086

1 lutego 3 (531) / 2026

Patrycja Gębicz,

DLACZEGO WŁAŚNIE TE PIOSENKI? O KANONIE 'IDEALNEGO UTWORU' WEDŁUG 'ROLLING STONE'

A A A
Zestawienia „The Greatest / Best / Most Important Songs of All Time”, publikowane przez „Rolling Stone” od końca lat sześćdziesiątych, nie funkcjonują wyłącznie jako rankingi gustu redakcyjnego. Należy je raczej traktować jako długofalowy projekt konstruowania kanonu zachodniej muzyki popularnej – projektu, który od początku obejmował pop, rock, soul i folk, a z czasem został poszerzony o hip-hop i elektronikę. Kanon ten opiera się na kilku powracających kryteriach: kulturowym wpływie, rozpoznawalności, emocjonalnej nośności oraz zdolności do reprezentowania określonego momentu historycznego.

„Idealna piosenka” w tym ujęciu nie oznacza utworu formalnie doskonałego, lecz taki, który zyskał status punktu odniesienia – dla twórców, odbiorców oraz dla języka krytyki muzycznej.

Między hierarchią a interpretacją

Zestawienia „Rolling Stone” bywają krytykowane jako arbitralne, zachowawcze lub oparte na nostalgii. Zarzuty te nie są bezpodstawne, jednak ich wartość nie polega na obiektywnym ustalaniu hierarchii, lecz na ujawnianiu mechanizmów, dzięki którym określone utwory zostają uznane za „kanoniczne”. W tym sensie listy te stanowią raczej narzędzie interpretacyjne niż ranking doskonałości.

Analiza powracających wyborów redakcji pozwala dostrzec, jak pojęcie „idealnej piosenki” splata się z dominującymi narracjami kulturowymi i społecznymi. To, co uznawane jest za wzorcowe, mówi bowiem nie tylko o muzyce, lecz także o zbiorowych potrzebach, lękach i aspiracjach danej epoki.

Poniżej przedstawiam dziesięć utworów regularnie obecnych w kanonie „Rolling Stone” wraz z próbą uzasadnienia ich szczególnego statusu.

1. Serge Gainsbourg „Initials B.B.” (1968)

Ten utwór niemal modelowo realizuje ideał europejskiego popu artystycznego. Gainsbourg łączy tu symfoniczny motyw z IX Symfonii Dvořáka z intymnym, niskim głosem i tekstem balansującym między wyznaniem a literacką stylizacją. „Initials B.B.” bywa uznawana za idealną, ponieważ pokazuje, że piosenka może być jednocześnie popowa, erudycyjna i osobista – bez popadania w patos. To także przykład tego, jak kanon Rolling Stone dopuszcza „wysoką kulturę”, o ile zostaje ona przefiltrowana przez formę piosenki.

2. The Beatles A Day in the Life” (1967)

Utwór, który niemal zawsze pojawia się w pierwszej dziesiątce zestawień wszech czasów. Jego „idealność” polega na syntetycznym ujęciu całej epoki: codzienności, mediów, eksperymentu i psychodelii. Beatlesi pokazali, że piosenka może być kolażem, narracją fragmentaryczną, formą otwartą – a jednocześnie pozostać komunikatywna. To wzorzec popowej nowoczesności.

3. Bob Dylan Like a Rolling Stone” (1965)

Ten utwór ustanowił nowy standard tego, co piosenka może „udźwignąć” tekstowo. Sześciominutowy singiel, bez refrenu w klasycznym sensie, pełen ironii, gniewu i moralnej ambiwalencji, stał się symbolem dojrzałości rocka. Rolling Stone traktuje go jako ideał, bo Dylan połączył literacką gęstość z masowym zasięgiem – coś, co rzadko się udaje.

4. Marvin Gaye „What’s Going On” (1971)

Często uznawana za idealny przykład piosenki społecznie zaangażowanej. Jej siła polega na inkluzywności: zamiast protestu wywodzi pytanie, zamiast oskarżenia – empatię. Marvin Gaye stworzył utwór, który łączy soul, jazzową płynność i duchowy wymiar, a jednocześnie pozostaje niezwykle przystępny. W kanonie „Rolling Stone” to wzór tego, jak muzyka popularna może reagować na rzeczywistość bez publicystycznego tonu.

5. Aretha Franklin „Respect” (1967)

Jedna z najczęściej przywoływanych „idealnych piosenek” w historii popu. „Respect” jest uznawana za kanoniczną, ponieważ zmieniła znaczenie własnego tekstu – pierwotnie nagranego przez Otisa Reddinga – i stała się hymnem emancypacji. „Rolling Stone” widzi w niej przykład momentu, w którym wykonanie, kontekst i osobowość artystki całkowicie redefiniują utwór.

6. The Beach Boys „God Only Knows” (1966)

Wielokrotnie wskazywana przez Paula McCartneya jako „najpiękniejsza piosenka, jaka kiedykolwiek powstała”. Jej idealność polega na harmonicznej innowacyjności przy zachowaniu emocjonalnej prostoty. Brian Wilson stworzył utwór, który brzmi jak popowa modlitwa – subtelny, wzruszający, formalnie nowatorski, ale pozbawiony ostentacji.

7. Joni Mitchell „A Case of You” (1971)

Rolling Stone coraz częściej uwzględnia ten utwór jako wzorzec idealnej piosenki osobistej. „A Case of You” to przykład intymności bez ekshibicjonizmu – szczerej, ale kontrolowanej. Mitchell ustanowiła tu standard dla singer-songwriterów: emocje są głębokie, forma klarowna, a metafory precyzyjne.

8. The Rolling Stones „Gimme Shelter” (1969)

Idealna piosenka końca lat 60. – epoki napięcia, przemocy i niepokoju. „Gimme Shelter” jest ceniona za atmosferę zagrożenia, którą oddaje zarówno muzyka, jak i wokal Merry Clayton. W kanonie Rolling Stone to przykład utworu, który „brzmi jak historia”, nawet jeśli nie opowiada jej wprost.

9. Nirvana „Smells Like Teen Spirit” (1991)

Regularnie przywoływana jako idealny hymn generacyjny. Jej znaczenie polega na instynktownym trafieniu w zbiorowy nastrój – bez programu i ideologii. „Rolling Stone” traktuje ten utwór jako dowód, że idealna piosenka może być chaotyczna, brudna i niejednoznaczna, jeśli tylko uchwyci moment kulturowy.

10. Public Enemy „Fight the Power” (1989)

W późniejszych edycjach list „Rolling Stone” coraz częściej pojawia się hip-hop jako pełnoprawny element kanonu. „Fight the Power” bywa uznawana za idealną, bo łączy rytmiczną innowacyjność z jasnym przekazem politycznym. To przykład piosenki, która nie tylko opisuje rzeczywistość, ale aktywnie w niej uczestniczy.

Przesuwanie granic ideału

W ostatnich latach kanon „Rolling Stone” ulega stopniowej rekonfiguracji. Przez dekady „idealna piosenka” była utożsamiana z momentami przełomu: narodzinami rocka, kontrkulturą lat sześćdziesiątych, politycznym przebudzeniem soulu czy buntem lat dziewięćdziesiątych. W nowszych edycjach list coraz wyraźniej widać jednak odejście od tej logiki. Idealność przestaje oznaczać zdolność zmieniania świata, a zaczyna wiązać się z umiejętnością jego precyzyjnego opisu.

Akuratnym alegatem tej zmiany jest chociażby „Alright” Kendricka Lamara (2015) – utwór, który łączy hip-hopową innowacyjność z funkcją hymnu, działającego zarówno na poziomie politycznym, jak i afektywnym. Podobną rolę pełni Happier Than Ever” Billie Eilish (2021), oparta na dwudzielnej strukturze prowadzącej słuchacza od intymnej introspekcji ku emocjonalnemu rozładowaniu. W obu przypadkach „idealność” nie wynika z uniwersalnego przesłania, lecz z trafnego uchwycenia zbiorowego nastroju.

Kanon jako proces

„Rolling Stone” – mimo swojego symbolicznego znaczenia – nie jest wyrocznią ani ostatecznym arbitrem muzycznej wartości. Publikowane na jego łamach zestawienia pozostają wypadkową redakcyjnych wyborów, zmieniających się wrażliwości oraz kulturowych korekt. Nie oznacza to jednak, że są one pozbawione sensu. Przeciwnie: jako dynamiczny, negocjowany proces kanon ujawnia, w jaki sposób muzyka popularna zostaje wpisana w szersze narracje historyczne i społeczne.

Jeśli „Initials B.B.” Serge’a Gainsbourga działało dlatego, że potrafiło przekształcić prywatną historię w mit, a „Alright” Kendricka Lamara – ponieważ porządkowało zbiorowe doświadczenie w formie afirmatywnego refrenu, to piosenki po 2020 roku okazują się „idealne” z innego powodu. Nie obiecują rozwiązań ani przełomów. Raczej towarzyszą – w określonym nastroju, w konkretnym momencie, przez chwilę. To właśnie z rzeczonych chwil, negocjowanych pomiędzy artystami, krytyką i odbiorcami, będą kształtować się przyszłe odsłony muzycznego kanonu.

Literatura:

„Rolling Stone” (red.). „The 500 Greatest Songs of All Time”. Edycje: 2004, 2010, 2021.

„Rolling Stone” (red.). „The 500 Greatest Albums of All Time”. New York 2022.

„Top 20 Songs of All Time”. Artykuł dostępny online: https://www.chargerpress.com/home/top-20-songs-of-all-time

The Rolling Stone Illustrated History of Rock & Roll”. Red. H. George-Warren, P. Romanowski. New York 2001.

Bourderionnet O.: „Serge Gainsbourg: An International Perspective”. London 2024.

Crouch G.: „The Rolling Stone: The Story of the World’s Greatest Rock ’n’ Roll Band”. London 2016.

Gacek A.: „Ekstaza. Lata 90. Początek”. Warszawa 2021.

Jagielski P.: „Grunge. Bękarty z Seattle”. Seria Amerykańska. Wołowiec 2023.

Leslie I.: „John & Paul. The Beatles i muzyczne love story”. Warszawa 2025.