ISSN 2658-1086

15 kwietnia 8 (536) / 2026

Barbara Orzeł,

NIEŚMIERTELNOŚĆ? CHANGE MY MIND (KATARZYNA NOWACZYK-BASIŃSKA: 'NIEŚMIERTELNOŚĆ. TECHNOKULTUROWE STRATEGIE WSPÓŁCZESNOŚCI')

A A A
Woody Allen miał powiedzieć: „Nieśmiertelność jest bardzo łatwa do osiągnięcia – wystarczy nie umierać”. Trudno o lepszy cytat na otwarcie omówienia książki poświęconej marzeniu równie staremu jak ludzkość, a dziś odzianemu w nowe, technokulturowe szaty. Nieśmiertelność pozostaje jednak dla mnie przede wszystkim tematem science fiction, jedną z tych fantazji współczesności, które brzmią efektownie, ale wciąż domagają się solidnego „change my mind”. Czy książka Katarzyny Nowaczyk-Basińskiej jest w stanie wykonać taki gest? To już kwestia bardziej złożona.

„Nieśmiertelność. Technokulturowe strategie współczesności” została pomyślana jako publikacja trzyczęściowa: pierwsza część dzieli się na dwa rozdziały, kolejne mają po trzy. Zanim jednak przejdziemy do zasadniczych rozważań, trzeba przebrnąć przez dość obszerne słowo wstępu, podziękowania i przedmowę – do części pierwszej docieramy więc dopiero po niemal pięćdziesięciu stronach lektury. Po zakończeniu autorka proponuje jeszcze „Słownik nieśmiertelności”, co samo w sobie stanowi ciekawy gest: jakby temat wymagał już nie tylko interpretacji, ale również osobnego uporządkowania pojęć.

Rzućmy okiem na zawartość publikacji. Najmocniejszy fragment przedmowy dotyczy chyba tego, że cyfrowi zmarli przestają być tylko archiwalnym cieniem czy sentymentalnym wspomnieniem. Dzięki technologii wracają do społecznego obiegu: przemawiają, „uczestniczą”, towarzyszą, a czasem wręcz zostają wciągnięci w intymne scenariusze żałoby i podtrzymywania relacji. Nagle okazuje się, że nieśmiertelność nie jest już wyłącznie metafizycznym marzeniem ludzkości, lecz częścią bardzo konkretnego technokulturowego eksperymentu, w którym testujemy nie tylko granice śmierci, ale też własne granice etyczne. Najciekawsze w przedmowie jest chyba to, że autorka nie wrzuca nieśmiertelności do jednego worka z futurologicznymi fantazjami, tylko od razu rozpisuje ją na całą serię pojęć, nurtów i badawczych przesunięć. Przegląd literatury pokazuje, że mówienie dziś po prostu o „nieśmiertelności” bywa wręcz zbyt ogólne: badacze wolą mówić o pośmiertnej obecności, cyfrowych szczątkach, interakcji po śmierci, podmiotowości pośmiertnej czy cyfrowym trwaniu.

I właśnie wtedy robi się naprawdę ciekawie, bo temat przestaje być abstrakcyjną ideą, a zaczyna dotyczyć bardzo konkretnych kwestii: kto zarządza danymi zmarłych, jakie role zaczynają pełnić ich cyfrowe rekonstrukcje, co dzieje się z żałobą, pamięcią i rytuałem, a także gdzie kończy się archiwum, a zaczyna technologiczna imitacja obecności. Autorka w pewnym miejscu zauważa: „Nieśmiertelność jak w soczewce skupia bowiem rozmaite napięcia, sądy i wyobrażenia nowego stulecia. Dotyczą one kwestii takich jak: status martwego ciała, status awatara osoby zmarłej, wykorzystanie cyfrowych szczątków, prawo do śmierci czy prawo do bycia zapomnianym” (s. 35). W tym zdaniu dobrze widać najmocniejszą stronę książki: próbę uchwycenia nieśmiertelności nie jako jednej idei, lecz jako węzła współczesnych problemów. To właśnie wtedy temat robi się naprawdę interesujący – gdy odrywa się od efektownej futurologii i schodzi na poziom konkretnych napięć dotyczących ciała, danych, prawa, pamięci i społecznego statusu zmarłych w epoce cyfrowej. Nieśmiertelność okazuje się tu nie obietnicą prostego „trwania dalej”, ale kategorią, przez którą można opisać bardzo wiele sprzeczności naszej technokulturowej teraźniejszości.

Pierwsza część książki, „Wprowadzenie do studiów nad (nie)śmiertelnością”, ma charakter historyczno-pojęciowego pogłębienia – określiłabym je jako „dig deeper”, które pozwala lepiej zobaczyć, z czego właściwie wyrastają współczesne technokulturowe marzenia o dalszym trwaniu. Właśnie tutaj autorka szkicuje szersze tło dla późniejszych analiz. Z całego tego fragmentu najmocniej przyciągnął mnie jednak temat krioniki (która – jak wiadomo – pozostaje być może najbardziej sugestywnym przykładem nowoczesnych marzeń o przechytrzeniu śmierci – również dlatego, że od dekad obrasta w popkulturowe legendy, czego najlepszym przykładem jest fałszywa, lecz wyjątkowo trwała opowieść o „zamrożonym” Walcie Disneyu). W kolejnym rozdziale pierwszej części Nowaczyk-Basińska pisze o uspołecznieniu zmarłego i jego dalszej obecności w obiegu społecznym. Szczególnie nośny wydaje się tu motyw awatara, który można odczytać jako współczesną „maskę pośmiertną”: cyfrową formę reprezentacji, a zarazem narzędzie podtrzymywania obecności po śmierci. To właśnie w takich fragmentach książka najciekawiej pokazuje, że nieśmiertelność we współczesnym wydaniu nie musi oznaczać dosłownego życia bez końca, lecz raczej technologicznie zapośredniczone dalsze trwanie w kulturze.

Druga część, „Performans re-animacji”, koncentruje się na projektach w rodzaju Eterni.me czy Dadbot, czyli na budowie cyfrowej pośmiertnej tożsamości. Badaczka podkreśla: „(…) to zatem zupełnie nowy rodzaj performansu; odbywa się na pograniczu pamięci człowieka i pamięci technologicznej, aktywności człowieka i aktywności maszyny. Dochodzi tu zatem do zderzenia elementów żywych (prawdziwych historii, rozmów, zdjęć) z przygotowanym uprzednio schematem działań (…)” (s. 137). To właśnie tutaj książka uruchamia najwięcej pytań. Sama nie czuję, bym była gotowa na tego rodzaju rozwiązania. Bo co właściwie mają nam one dać? Zachowanie pamięci, przedłużenie więzi, a może jedynie wygenerowaną przez technologię iluzję obecności? Ten fragment dobrze pokazuje, że współczesne marzenie o nieśmiertelności bardzo szybko styka się z granicami etycznymi, emocjonalnymi i egzystencjalnymi. Kiedy w grę wchodzą Lifenaut i Mindclone, robi się jeszcze ciekawiej – albo bardziej niepokojąco. Nie mówimy już bowiem o zwykłym cyfrowym archiwum po zmarłym, lecz o próbie zbudowania jego sobowtóra: jednostki zrekonstruowanej z danych, wspomnień, nawyków językowych i śladów osobowości. Problem w tym, że taka wizja bardzo szybko zderza się z pytaniem zasadniczym: czy to jeszcze „dalsze życie”, czy już tylko technologicznie wyrafinowana inscenizacja podmiotowości?

W trzecim rozdziale drugiej części autorka wraca do krioniki i idei oszukiwania śmierci biologicznej. Co znamienne, ten model nieśmiertelności wydaje mi się dużo łatwiejszy do przyjęcia niż cyfrowe konstrukcje pokroju Lifenaut. Krionika nadal pozostaje fantazją technologiczną, ale przynajmniej nie wikła nas w aż tak niepokojącą symulację osoby – zamiast tego proponuje bardziej „tradycyjne” marzenie o zawieszeniu śmierci i ocaleniu ciała na przyszłość. Jak zauważa autorka: „Niezgoda na śmierć ma jedynie semantyczny charakter i manifestuje się w języku i rozmaitych praktykach materialnych, a nie w konkretnych, mierzalnych i osiągalnych rezultatach” (s. 197) To zresztą ciekawie pokazuje, że współczesne strategie nieśmiertelności nie są sobie równe – jedne budzą sceptycyzm, inne po prostu egzystencjalny dreszcz.

Trzecia, najkrótsza część, „Studia nad (nie)śmiertelnością”, ma charakter bardziej porządkujący niż odkrywczy: przybliża początki rozwoju tego obszaru, jego założenia, postulaty i sposoby pozycjonowania, a także prezentuje przykłady badań oraz wdrożeń – przede wszystkim tych związanych z grantem autorki. To fragment ważny, bo pokazuje, że studia nad (nie)śmiertelnością nie są już wyłącznie efektownym szyldem, lecz próbą instytucjonalizacji i metodologicznego uporządkowania nowego pola badawczego.

W zakończeniu Nowaczyk-Basińska zachęca do ćwiczeń z (nie)śmiertelności, które „odnoszą się do naszego pośmiertnego performansu i tego, jak chcemy zostać zapamiętani” (s. 231). Cóż – ja chyba mimo wszystko wolę po prostu wybrać sobie piosenkę na pogrzeb. A mówiąc już całkiem serio: mój lekturowy eksperyment z nastawieniem „change my mind” tym razem się nie powiódł. Książka jest interesująca, momentami naprawdę frapująca, i z pewnością trafnie rozpoznaje technokulturowe napięcia wokół śmierci oraz pośmiertnej obecności. Nie zmienia to jednak faktu, że sama idea nieśmiertelności – nawet w wersji cyfrowej czy technologicznie wspomaganej – pozostaje dla mnie bardziej źródłem niepokoju niż obietnicą.
Katarzyna Nowaczyk-Basińska: „Nieśmiertelność. Technokulturowe strategie współczesności”. Wydawnictwo Universitas. Kraków 2026 [seria: Horyzonty Nowoczesności].