CHOROBA, INTELIGENCJA, RASA I PŁEĆ POD LUPĄ NAUKI (ŁUKASZ LAMŻA: 'TRUDNO POWIEDZIEĆ. CO NAUKA MÓWI O RASIE, CHOROBIE, INTELIGENCJI I PŁCI')
A
A
A
Nauka od początku swojego istnienia zgłębiła wiele tajemnic i rozwiązała bardzo dużo wcześniej niemożliwych do rozwikłania problemów w każdej gałęzi wiedzy. Istnieją jednak obszary, które wciąż mimo badań i eksperymentów dalekie są od konkretniejszych twierdzeń. Mowa tu o chorobie, rasie, inteligencji i płci, które stały się głównymi tematami książki „Trudno powiedzieć” Łukasza Lamży.
Łukasz Lamża – autor, popularyzator nauki, dziennikarz specjalista
Autor publikacji jest dziennikarzem naukowym i filozofem, a także członkiem redakcji „Tygodnika Powszechnego”. Ponadto pracuje w Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych Uniwersytetu Jagiellońskiego i był już dwa razy nominowany do nagrody Grand Press w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne za artykuły prasowe dotyczące pseudonauki oraz medycyny alternatywnej. Tematykę tę kontynuował w recenzowanej już przeze mnie książce „Światy równoległe. Czego uczą nas płaskoziemcy, homeopaci i różdżkarze” (http://artpapier.com/index.php?page=artykul&wydanie=393&artykul=7869), za którą otrzymał Złotą Różę (nagroda przyznawana przez Festiwal Nauki dla najlepszych książek popularnonaukowych). W kontekście wyróżnień warto wspomnieć, że zdobył także tytuł Popularyzatora Nauki 2021, jak również był laureatem 21. edycji Nagrody Znaku i Hestii im. ks. J. Tischnera. Napisał m.in. książki „Przekrój przez Wszechświat” i „Wszechświat krok po kroku”. Prowadzi m.in. interesujący imienny kanał w serwisie YouTube (https://www.youtube.com/@LukaszLamza) oraz serię „Czytamy naturę” dla kanału Copernicus (https://www.youtube.com/playlist?list=PLuqpwpkBmbAn3lA7tY9lO3LaUOaRkAq1A).
Jeśli ktoś nie miał jeszcze styczności z działalnością Lamży, to już po tym biogramie może sądzić, że jest on osobą, która idealnie nadaje się do podejmowania trudnych tematów, a do takich należą właśnie zagadnienia omawiane w publikacji „Trudno powiedzieć”.
Choć „trudno powiedzieć”, to jednak można opowiedzieć o tym przyjemnie – o strukturze i języku książki
Książka składa się ze wstępu i czterech rozdziałów, każdy dotyczący jednego z tematów – w kolejności są to: choroba, inteligencja, rasa i płeć. Każdy z czterech fragmentów kończy się podsumowaniem tematu nazwanym „Krok wstecz”. Publikacja nie posiada typowego zakończenia, natomiast stanowi je, jak zauważa autor, ostatni podrozdział: „Myślę, że zakończenie tego rozdziału może służyć jednocześnie za zakończenie całej tej książki, ponieważ ilustruje ono w najostrzejszej chyba formie wszystkie problemy, z którymi dotychczas się zmagaliśmy” (s. 280).
Lamża tam, gdzie potrzeba, dodaje przypisy liczbowe, które odsyłają do publikacji umieszczonych na końcu książki. Autor często upraszcza niektóre kwestie (np. te związane z genetyką), lecz od razu to zaznacza i czasami stosuje wtedy inny rodzaj przypisu (gwiazdkę), który odsyła na dół strony, aby bardziej dociekliwi mogli przeczytać, co zostało pominięte w głównej narracji.
Na szczególną uwagę zasługuje język, który z pewnością będzie zrozumiały dla każdego, co stanowi oczywistym plusem dla publikacji popularnonaukowej. Zresztą po osobie, która posiada wyżej wspomniane wyróżnienia za propagowanie wiedzy naukowej, trudno byłoby oczekiwać czegoś innego. Szczególnym dodatkiem do narracji jest jednak ironiczny, czasami też czarny humor Lamży, który mimo wszystko ma wartość merytoryczną. Na przykład, gdy mówi o przedstawianiu czynników ryzyka jako chorób, pisze: „Zastosujmy tę samą logikę (»czynnik ryzyka jest chorobą«) z lekkim przymrużeniem oka: czyż szybka jazda motocyklem nie jest chorobą? Przecież – statystycznie rzecz biorąc – wiąże się z urazami!” (s. 27). Innym razem podsumuje krytykę testów IQ w następujący sposób: „To magiczny numerek, stworzony przez wielbicieli numerków dla wielbicieli numerków, mówiący o tym, jak dobrze ktoś się czuje w świecie numerków” (s.124). Z kolei w rozdziale dotyczącym ras możemy znaleźć taki komentarze: „Frankijska »Kronika Fredegara«, spisana prawdopodobnie w drugiej połowie VII wieku, podaje, że każdego roku Awarowie przybywali na zimę do Słowian, porywali ich córki i »spali z nimi«. (Zranioną dumę Słowianina może nieco złagodzić dalsza wzmianka Fredegara, że w pewnym momencie miarka się przebrała i nastąpił kontratak)” (s. 143) i „Otóż pewną »skromną« rolę odegrali tu Europejczycy, dokonując od XVI wieku ludobójstw i kolonizacji Afryki. Europejczycy pytający dziś o to, dlaczego cywilizacja w Afryce jest na tak niskim poziomie, przypomina więc trochę Niemca stojącego w 1945 roku na gruzach Warszawy, pytającego z troską, co tu tak brudno i dlaczego te wychudzone warszawskie dzieci tak kiepsko wypełniają niemieckie testy [mowa o testach na inteligencję – J.S.]” (s. 189). Wstawki te nie tylko ubarwiają opowieść, ale również zwracają uwagę na ważne tematy poruszane w książce.
Dlaczego jednak trudno mówić o chorobie, inteligencji, rasie i płci? – treść książki
Tematy obrane przez Lamżę są trudne, ponieważ nauka nie potrafi w ich w satysfakcjonujący sposób wyjaśnić. Autor już we wstępie pisze: „Prawdziwa przygoda zaczyna się jednak dopiero po ustaleniu faktów. Fakty to pryszcz. Mają one też zaskakująco niewielki wpływ na najważniejsze wyzwania, przed którymi dziś stajemy – dziś, gdy po wielu stuleciach zaczynamy się powoli orientować, jak bardzo skomplikowany jest ów niewinny gatunek nagiej małpy, który kilkaset tysięcy lat temu wylazł z Afryki” (s. 7).
Dziennikarz, korzystając ze swoich kompetencji filozoficznych, problematyzuje omawiane kwestie, zestawiając ze sobą rozmaite badania, stanowiska i perspektywy. Na przykład definicja choroby nie jest wcale taka pewna, jak się powszechnie wydaje, a medykalizacja (czyli rozszerzanie medycyny na kolejne obszary życia) może mieć zarówno dobre, jak i złe strony. Proste określenie kogoś jako „głupiego” czy „mądrego” też zdaje się nauce wymykać, jeśli przestanie się patrzeć na człowieka przez pryzmat, jak się okazuje, wcale nie tak bardzo konkretnych w swym wydźwięku liczb, jakie dają rozmaite testy na inteligencję. Dzielenie ludzi na „rasy” to kolejny temat, który tworzy dużo kontrowersji, bo bazuje na przekonaniu lepszy-gorszy. Nauka wskazuje na różnice między grupami etnicznymi, lecz nie są one często tak drastyczne i czasami można się zdziwić, jak pozornie różne grupy okazują się w zasadzie do siebie bardzo podobne oraz co może wyrastać ze zdecydowanie innych czynników niż genetyczne. Płeć również stawia ogromne wyzwanie przed nauką i społeczeństwem. Autor pokazuje różne strony medalu, poruszając się m.in. po takich pojęciach jak płeć biologiczna (sex), płeć psychologiczno-społeczna (gender), tożsamość płciowa (gender identity), tożsamość seksualna (sexual identity) czy transgenderyzm. Omawia również temat dysforii płciowej, płci psychologicznej oraz medycznych możliwości korekty płci. Ważnym tematem jest też język, jakiego używać w stosunku do ludzi identyfikujących się w obszarach różnych płci oraz jak tranzycja płci ma się do sportu, gdzie podział na mężczyzn i kobiety jest biologicznie uzasadniony.
Autor w zakończeniu książki wypowiada słowa, które idealnie oddają problematyczność całej publikacji i klamrowo dopinają cytowane wyżej słowa z wprowadzenia: „Te naprawdę najtrudniejsze i najpoważniejsze problemy prowadzą nas na terytorium wartości, gdzie fakty stają się tylko argumentami, ale przytaczanymi na obronę tezy, która z faktów wcale nie wynika. To prastary problem, który określa się często w naszym filozoficznym slangu mianem gilotyny Hume’a: nie da się przejść od zdania »jest tak i tak« do zdania »powinno być tak i tak«” (s. 280).
***
„Trudno powiedzieć” to publikacja przyjemna i pożyteczna. Jest bowiem napisana w sposób prosty i klarowany, a do tego merytoryczny i uczciwy. Fakty naukowe zderzane są z trudnymi zagadnieniami, na które nie ma łatwych odpowiedzi. Co warto podkreślić, autor nie deprecjonuje wiedzy opartej na faktach, bo w końcu jest jej propagatorem i miłośnikiem. Raczej wskazuje, o czym wciąż nomen omen trudno nam z większą pewnością mówić. Lektura z pewnością może pełnić dla wielu czytelników i czytelniczek rolę „szczepionki” na przesądy, którymi obrośli w kontekście tematów choroby, inteligencji, rasy i płci.
Łukasz Lamża – autor, popularyzator nauki, dziennikarz specjalista
Autor publikacji jest dziennikarzem naukowym i filozofem, a także członkiem redakcji „Tygodnika Powszechnego”. Ponadto pracuje w Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych Uniwersytetu Jagiellońskiego i był już dwa razy nominowany do nagrody Grand Press w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne za artykuły prasowe dotyczące pseudonauki oraz medycyny alternatywnej. Tematykę tę kontynuował w recenzowanej już przeze mnie książce „Światy równoległe. Czego uczą nas płaskoziemcy, homeopaci i różdżkarze” (http://artpapier.com/index.php?page=artykul&wydanie=393&artykul=7869), za którą otrzymał Złotą Różę (nagroda przyznawana przez Festiwal Nauki dla najlepszych książek popularnonaukowych). W kontekście wyróżnień warto wspomnieć, że zdobył także tytuł Popularyzatora Nauki 2021, jak również był laureatem 21. edycji Nagrody Znaku i Hestii im. ks. J. Tischnera. Napisał m.in. książki „Przekrój przez Wszechświat” i „Wszechświat krok po kroku”. Prowadzi m.in. interesujący imienny kanał w serwisie YouTube (https://www.youtube.com/@LukaszLamza) oraz serię „Czytamy naturę” dla kanału Copernicus (https://www.youtube.com/playlist?list=PLuqpwpkBmbAn3lA7tY9lO3LaUOaRkAq1A).
Jeśli ktoś nie miał jeszcze styczności z działalnością Lamży, to już po tym biogramie może sądzić, że jest on osobą, która idealnie nadaje się do podejmowania trudnych tematów, a do takich należą właśnie zagadnienia omawiane w publikacji „Trudno powiedzieć”.
Choć „trudno powiedzieć”, to jednak można opowiedzieć o tym przyjemnie – o strukturze i języku książki
Książka składa się ze wstępu i czterech rozdziałów, każdy dotyczący jednego z tematów – w kolejności są to: choroba, inteligencja, rasa i płeć. Każdy z czterech fragmentów kończy się podsumowaniem tematu nazwanym „Krok wstecz”. Publikacja nie posiada typowego zakończenia, natomiast stanowi je, jak zauważa autor, ostatni podrozdział: „Myślę, że zakończenie tego rozdziału może służyć jednocześnie za zakończenie całej tej książki, ponieważ ilustruje ono w najostrzejszej chyba formie wszystkie problemy, z którymi dotychczas się zmagaliśmy” (s. 280).
Lamża tam, gdzie potrzeba, dodaje przypisy liczbowe, które odsyłają do publikacji umieszczonych na końcu książki. Autor często upraszcza niektóre kwestie (np. te związane z genetyką), lecz od razu to zaznacza i czasami stosuje wtedy inny rodzaj przypisu (gwiazdkę), który odsyła na dół strony, aby bardziej dociekliwi mogli przeczytać, co zostało pominięte w głównej narracji.
Na szczególną uwagę zasługuje język, który z pewnością będzie zrozumiały dla każdego, co stanowi oczywistym plusem dla publikacji popularnonaukowej. Zresztą po osobie, która posiada wyżej wspomniane wyróżnienia za propagowanie wiedzy naukowej, trudno byłoby oczekiwać czegoś innego. Szczególnym dodatkiem do narracji jest jednak ironiczny, czasami też czarny humor Lamży, który mimo wszystko ma wartość merytoryczną. Na przykład, gdy mówi o przedstawianiu czynników ryzyka jako chorób, pisze: „Zastosujmy tę samą logikę (»czynnik ryzyka jest chorobą«) z lekkim przymrużeniem oka: czyż szybka jazda motocyklem nie jest chorobą? Przecież – statystycznie rzecz biorąc – wiąże się z urazami!” (s. 27). Innym razem podsumuje krytykę testów IQ w następujący sposób: „To magiczny numerek, stworzony przez wielbicieli numerków dla wielbicieli numerków, mówiący o tym, jak dobrze ktoś się czuje w świecie numerków” (s.124). Z kolei w rozdziale dotyczącym ras możemy znaleźć taki komentarze: „Frankijska »Kronika Fredegara«, spisana prawdopodobnie w drugiej połowie VII wieku, podaje, że każdego roku Awarowie przybywali na zimę do Słowian, porywali ich córki i »spali z nimi«. (Zranioną dumę Słowianina może nieco złagodzić dalsza wzmianka Fredegara, że w pewnym momencie miarka się przebrała i nastąpił kontratak)” (s. 143) i „Otóż pewną »skromną« rolę odegrali tu Europejczycy, dokonując od XVI wieku ludobójstw i kolonizacji Afryki. Europejczycy pytający dziś o to, dlaczego cywilizacja w Afryce jest na tak niskim poziomie, przypomina więc trochę Niemca stojącego w 1945 roku na gruzach Warszawy, pytającego z troską, co tu tak brudno i dlaczego te wychudzone warszawskie dzieci tak kiepsko wypełniają niemieckie testy [mowa o testach na inteligencję – J.S.]” (s. 189). Wstawki te nie tylko ubarwiają opowieść, ale również zwracają uwagę na ważne tematy poruszane w książce.
Dlaczego jednak trudno mówić o chorobie, inteligencji, rasie i płci? – treść książki
Tematy obrane przez Lamżę są trudne, ponieważ nauka nie potrafi w ich w satysfakcjonujący sposób wyjaśnić. Autor już we wstępie pisze: „Prawdziwa przygoda zaczyna się jednak dopiero po ustaleniu faktów. Fakty to pryszcz. Mają one też zaskakująco niewielki wpływ na najważniejsze wyzwania, przed którymi dziś stajemy – dziś, gdy po wielu stuleciach zaczynamy się powoli orientować, jak bardzo skomplikowany jest ów niewinny gatunek nagiej małpy, który kilkaset tysięcy lat temu wylazł z Afryki” (s. 7).
Dziennikarz, korzystając ze swoich kompetencji filozoficznych, problematyzuje omawiane kwestie, zestawiając ze sobą rozmaite badania, stanowiska i perspektywy. Na przykład definicja choroby nie jest wcale taka pewna, jak się powszechnie wydaje, a medykalizacja (czyli rozszerzanie medycyny na kolejne obszary życia) może mieć zarówno dobre, jak i złe strony. Proste określenie kogoś jako „głupiego” czy „mądrego” też zdaje się nauce wymykać, jeśli przestanie się patrzeć na człowieka przez pryzmat, jak się okazuje, wcale nie tak bardzo konkretnych w swym wydźwięku liczb, jakie dają rozmaite testy na inteligencję. Dzielenie ludzi na „rasy” to kolejny temat, który tworzy dużo kontrowersji, bo bazuje na przekonaniu lepszy-gorszy. Nauka wskazuje na różnice między grupami etnicznymi, lecz nie są one często tak drastyczne i czasami można się zdziwić, jak pozornie różne grupy okazują się w zasadzie do siebie bardzo podobne oraz co może wyrastać ze zdecydowanie innych czynników niż genetyczne. Płeć również stawia ogromne wyzwanie przed nauką i społeczeństwem. Autor pokazuje różne strony medalu, poruszając się m.in. po takich pojęciach jak płeć biologiczna (sex), płeć psychologiczno-społeczna (gender), tożsamość płciowa (gender identity), tożsamość seksualna (sexual identity) czy transgenderyzm. Omawia również temat dysforii płciowej, płci psychologicznej oraz medycznych możliwości korekty płci. Ważnym tematem jest też język, jakiego używać w stosunku do ludzi identyfikujących się w obszarach różnych płci oraz jak tranzycja płci ma się do sportu, gdzie podział na mężczyzn i kobiety jest biologicznie uzasadniony.
Autor w zakończeniu książki wypowiada słowa, które idealnie oddają problematyczność całej publikacji i klamrowo dopinają cytowane wyżej słowa z wprowadzenia: „Te naprawdę najtrudniejsze i najpoważniejsze problemy prowadzą nas na terytorium wartości, gdzie fakty stają się tylko argumentami, ale przytaczanymi na obronę tezy, która z faktów wcale nie wynika. To prastary problem, który określa się często w naszym filozoficznym slangu mianem gilotyny Hume’a: nie da się przejść od zdania »jest tak i tak« do zdania »powinno być tak i tak«” (s. 280).
***
„Trudno powiedzieć” to publikacja przyjemna i pożyteczna. Jest bowiem napisana w sposób prosty i klarowany, a do tego merytoryczny i uczciwy. Fakty naukowe zderzane są z trudnymi zagadnieniami, na które nie ma łatwych odpowiedzi. Co warto podkreślić, autor nie deprecjonuje wiedzy opartej na faktach, bo w końcu jest jej propagatorem i miłośnikiem. Raczej wskazuje, o czym wciąż nomen omen trudno nam z większą pewnością mówić. Lektura z pewnością może pełnić dla wielu czytelników i czytelniczek rolę „szczepionki” na przesądy, którymi obrośli w kontekście tematów choroby, inteligencji, rasy i płci.
Łukasz Lamża: „Trudno powiedzieć. Co nauka mówi o rasie, chorobie, inteligencji i płci”. Wydawnictwo Czarne. Wołowiec 2022.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |










ISSN 2658-1086

