ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 lipca 14 (422) / 2021

Jakub Florczyk,

'SEKCJA', CZYLI SPOTKANIE PO LATACH ('SEKCJA', REŻ. DARIUSZ BŁASZCZYK)

A A A
Słuchowisko „Sekcja” autorstwa Krzysztofa Bizio, w reżyserii Dariusza Błaszczyka, to historia, która opowiada o spotkaniu dwóch dawnych przyjaciół, Macieja i Piotrka. Po niemalże trzydziestu latach od ukończenia liceum los ponownie stawia ich na swojej drodze. To niespodziewane spotkanie przywołuje dawne wspomnienia i stanowi punkt wyjścia do rozważań na temat tego, w jaki sposób potoczyło się życie bohaterów, a także tego, jak będzie wyglądała ich przyszłość.

Słuchowisko rozpoczyna się prezentacją dwóch małżeństw. Obie pary znajdują się w trakcie jednej z charakterystycznych dla tego typu relacji kłótni. Powód sprzeczki wydaje się błahy i wynika raczej z napięć występujących pomiędzy partnerami. Odbiorca zostaje więc umieszczony w środku akcji, co może na wstępie powodować poczucie pewnej dezorientacji.

Ponadto początek utworu zbudowany jest z krótkich, przeplatających się epizodów, prezentujących osobne wątki. Zabieg ten został zastosowany w celu ukazania symultaniczności przedstawionych wydarzeń. Co więcej, umożliwia on słuchaczowi dostrzeżenie podobieństw występujących pomiędzy parami, chociażby takich jak marudność czy przezorność obu mężczyzn. Chwilę później dochodzi do spotkania obu małżeństw, podczas którego odbiorca dowiaduje się, że mężowie znają się z czasów szkolnych, co może uzasadniać ich zbliżone charaktery i podejście do świata.

Kolejna scena ma na celu przybliżenie charakteru jednego z mężczyzn – Maćka (w tej roli Łukasz Garlicki). Jest on typem odludka trzymającego się na obrzeżach społeczeństwa, który zwykle stroni od ludzi. Jego entuzjastyczna reakcja na widok starego przyjaciela budzi więc zdziwienie u jego partnerki Magdy i rodzi u niej pytania dotyczące nowo spotkanych osób oraz przeszłości Maćka. Słuchacz dowiaduje się, że w czasach szkolnych obaj mężczyźni należeli do zespołu grającego muzykę ska z wpływami reggae. Tworzyli sekcję rytmiczną, która stanowi trzon każdej grupy muzycznej, przez co wytworzyło się pomiędzy nimi szczególne porozumienie. Tego typu relacje nie wygasają, nie zacierają się z czasem, niezależnie od długości rozłąki.

Podobna sytuacja ma miejsce w następnej scenie pomiędzy drugą parą – Patrycją i Piotrkiem. Okazuje się, że i w tym przypadku zachowanie mężczyzny, typowego domatora, zmienia się diametralnie po spotkaniu z Maćkiem. Wydaje się, że żadna z kobiet nie spodziewała się po swoim partnerze tego typu znajomości ­ – po pierwsze z racji usposobienia mężczyzn, po drugie ze względu na wyraźnie widoczną różnicę w ich statusu społecznym.

W dalszej części słuchowiska przybliżone zostają losy dawnych przyjaciół. Mężczyźni opowiadają sobie wzajemnie, jak potoczyło się ich życie. Piotrek (Marcin Przybylski) początkowo pracował jako przedstawiciel Cadillaca, z czasem porzucił tę posadę, otworzył własny biznes i zajął się handlem używanymi samochodami. Istotnym elementem jest nazwa jego firmy, tj. „Dreamcadelic Auto”, której pierwszy człon stanowił nazwę ich wspólnego zespołu. Wskazuje to na sentymentalne podejście Piotrka do przeszłości.

Z kolei Maciek postanowił wypełnić rynkową niszę i zaczął produkować nietypowe, oryginalne i personalizowane oprawki do okularów. Wcześniej przez jakiś czas zmagał się z nałogiem oraz bezdomnością. To właśnie wtedy poznał swoją partnerkę, z którą pozostaje w mniej sformalizowanym związku. Te doświadczenia, połączone z dorastaniem w PRL–u, ukształtowały go, pozwoliły mu zyskać inne spojrzenie na świat i zrozumieć, co jest w życiu najważniejsze. Ta seria zwierzeń umożliwia mężczyznom dotarcie do wydarzenia z przeszłości, które dla obu zdaje się wciąż niezaleczoną raną, epizodem wymagającym przepracowania – chodzi o śmierć ich przyjaciół, pozostałych członków zespołu.

W tym samym czasie kobiety również zacieśniają więzi, prowadząc rozmowę o mężczyznach, przeszłości oraz trudnościach, których w życiu doświadczyły. Patrycja otwiera się przed Magdą i opowiada o swoich problemach w pracy. Czasem znacznie łatwiej jest się zwierzyć komuś, kogo się kompletnie nie zna; komuś, kto może spojrzeć na nasze życie z zupełnie innej, obcej perspektywy. Paradoksalnie mniej boimy się osądu osób z zewnątrz, a ich rady częściej przemawiają do nas i motywują, niż te pochodzące od bliskich. Na tej samej zasadzie działa na człowieka krótkoterminowa zmiana środowiska, pozwalając na odcięcie się od codziennej rzeczywistości. Łatwiej wtedy spojrzeć na swoje problemy z dystansu i uzyskać nową, świeżą perspektywę.

Kolejna scena ma miejsce wieczorem, co można stwierdzić po słyszalnych dźwiękach otoczenia, takich jak pohukiwanie sowy w oddali. Czwórka bohaterów bawi się przy ognisku, w ich głosach słychać rozluźnienie, prawdopodobnie spowodowane częściowo alkoholem. Mężczyźni śpiewają jedną z piosenek swojego starego zespołu, co ich partnerki kwitują złośliwymi i prześmiewczymi komentarzami. Chwilę później kobiety postanawiają zabawić się ich kosztem, odwiązując łódź, w której Piotrek i Maciek położyli się zmęczeni. Okazuje się jednak, że mężczyźni również zdecydowali się zażartować ze swoich partnerek i jedynie udawali sen. Ten fragment pokazuje jak szybko starzy znajomi odnaleźli dawną nić porozumienia, zresztą pomiędzy ich towarzyszkami również wykształciła się swobodna, koleżeńska reakcja.

W ostatniej scenie bohaterowie zmieniają lokalizację – przenoszą się do części miasta, w której miał miejsce wspomniany wypadek samochodowy. Bohaterowie uniknęli go za sprawą szczęśliwego zbiegu okoliczności. W końcu, po wielu spędzonych godzinach mężczyźni docierają do tego, co gnębiło ich najbardziej. Do niezaleczonej rany, która otworzyła się na nowo za sprawą ich ponownego spotkania. Fascynującym elementem tego fragmentu jest to, że Maciek i Piotrek pamiętają dzień wypadku inaczej, co jest charakterystyczne dla ludzi, który brali udział w traumatycznych wydarzeniach. Ta ostatnia rozmowa stanowi pewnego rodzaju rozliczenie z przeszłością, które pozwoli mężczyznom ostatecznie zamknąć pewien rozdział życia. Słuchowisko kończy się piosenką ich zespołu.

Istotnym elementem słuchowiska, a jednocześnie ciekawym zabiegiem ze strony autora, jest brak narracji trzecioosobowej. Jedyną formę podawczą w utworze stanowią dialogi pomiędzy postaciami. To na ich podstawie słuchacz zyskuje informacje na temat przebiegu akcji, zmian scenerii czy charakteru i zachowań bohaterów. Z kolei ton wypowiedzi oraz artykulacja pozwalają na określenie ich emocji oraz stanu fizycznego, w jakim znajdują się w danej scenie. Taka, zdawałoby się, lakoniczna forma, paradoksalnie zwiększa u odbiorcy poczucie uczestnictwa w przedstawianych wydarzeniach, choć wymaga też większego skupienia. Zastosowany zabieg znacząco pobudza wyobraźnię słuchacza, w efekcie umożliwiając mu jeszcze głębsze zanurzenie się w fikcyjną rzeczywistość.

Efekty dźwiękowe towarzyszące dialogom również pozytywnie wpływają na odbiór słuchowiska. Odgłosy leśnej natury, zjawisk pogodowych czy elementów otoczenia w subtelny sposób dostarczają kolejnych informacji, przy okazji budując spokojny, niemalże sielankowy nastrój. Dzięki wrażeniom akustycznym słuchacz jest w stanie odczuć upływ czasu oraz zmiany miejsca akcji.

Na koniec warto zwrócić uwagę na dwuznaczność tytułu słuchowiska. Słowo „sekcja” z jednej strony nawiązuje bezpośrednio do fabuły i oznacza sekcję rytmiczną, w której skład wchodzili Piotrek i Maciek. Drugie, zdecydowanie częściej używane znaczenie tego wyrazu, odnosi się do pośmiertnego badania, które ma na celu wskazanie przyczyny zgonu. W tym opowiadaniu również ostatecznie odkrywamy, w jaki sposób zginęli pozostali członkowie zespołu, jednak to przede wszystkim główni bohaterowi są tutaj poddawani wiwisekcji. To oni otwierają się wzajemnie, przemieszczając się coraz głębiej wewnątrz własnych serc i wspomnień, by dotrzeć do skrywanej tam tajemnicy.
Krzysztof Bizio: „Sekcja”. Reżyseria: Dariusz Błaszczyk. Muzyka: Andrzej Izdebski. Realizacja akustyczna: Maciej Kubera. Premiera: 20.02.2021, Teatr Polskiego Radia.