ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

1 listopada 21 (453) / 2022

Przemysław Pieniążek,

DOBRY DZIEŃ NA ŚMIERĆ (SERPIERI - KOLEJNA GRANICA)

A A A
„Legendy Dzikiego Zachodu”, „Kolory Dzikiego Zachodu” oraz „Kobiety Dzikiego Zachodu” to elementy składowe cyklu (fabularnie niepowiązanych ze sobą) komiksowych nowel ukazujących nieuładzony obraz codziennego życia w tytułowym obszarze Stanów Zjednoczonych. Do rzeczonej serii zalicza się również album „Kolejna granica”, którego współtwórcą, podobnie jak poprzednich epizodów, jest Paolo Eleuteri Serpieri – autor fantastyczno-erotycznych przygód ponętnej Druuny.

Na początek wysłuchamy „Niezwykłej historii Zachodu”, w ramach której przeniesiemy się do położonego na obrzeżach Arkansas miasteczka Little Rock, gdzie miejscowy pijaczyna Louis Keller, w zamian za trunek, zabawia gości saloonu opowieściami z dawnych lat. Jedna z nich przedstawia okoliczności, w jakich protagonista poznał Chucka Morrisa (nie, nie Norrisa), który ma przeprowadzić pomiary topograficzne na terenach należących do plemienia Krików. Jak łatwo zgadnąć – nic nie pójdzie po myśli zwalistego mierniczego, choć sam finał historii (napisanej przez Raffaele’a Ambrosio) jest urokliwie przewrotny. Mówiąc krótko: dobre otwarcie zbioru.

Chwilę potem czeka nas spotkanie z „Tecumsehem”, charyzmatycznym i elokwentnym wodzem Szaunisów. W swoim autorskim komiksie Serpieri dość zwięźle przedstawił ostatnie lata życia sojusznika Brytyjczyków i bohatera Kanady, starającego się zjednoczyć pod swoim przewodem wodzów pozostałych plemion gotowych do walki o należne im ziemie oraz otwarcie sprzeciwiających się białym przedsiębiorcom handlującym wodą ognistą. Okraszony militarnymi scenami wyimek z biografii legendarnego wojownika zapowiada z kolei nowelkę (efekt współpracy Ambrosia i Serpieriego) ukazującą perypetie Czipewejanina Oshy, który od białego myśliwego – w ramach podzięki za ratunek – otrzymuje „Grzmiący kij”. Broń pozwala protagoniście skuteczniej polować, ale jednocześnie budzi zazdrość – a ta nader często prowadzi do opłakanych skutków.

Po tym melancholijnym, ukazującym nieuchronność nadciągających zmian epizodzie udamy się do Harlowton nad rzeką Musselshell, gdzie niedający sobie w kaszę dmuchać Dan odnajduje Jasona Hawka, z którym pragnie wyrównać rachunki. Po „wyjaśnieniu” spornych kwestii mężczyźni wspólnie wyruszają na poszukiwanie „Żeremi”. Problem w tym, że siedliska bobrów znajdują się na terenach zamieszkiwanych przez plemię Wron, którym zdecydowanie nie w smak wzmożona aktywność białych łowców skór. Ot, sprawna dramaturgicznie, zwieńczona ironicznym finałem historia, po lekturze której kreatywny duet zaprasza nas na eskapadę „Z biegiem rzeki”.

Bohaterem niniejszej opowieści jest niejaki McAloun (pracujący dla kompanii futrzarskiej), który wyrusza z Saint Louis z misją zbadania terytorium górnego biegu Missouri. W gronie towarzyszy młodziana znajduje się Danley: myśliwy parający się jednocześnie transportem i handlem alkoholu. Wąsaty jegomość uświadamia bohaterowi, że czekająca ich podróż nie będzie kaszką z mleczkiem – tym bardziej, że wspomniana rzeka przepływa przez terytoria należące do Czarnych Stóp. Intrygująca narracja o honorze, poświęceniu i zbrodniach popełnianych w imię postępu: ten epizod zdecydowanie należy do jednych z najlepszych opowieści zebranych w „Kolejnej granicy”, która w finale wybrzmiewa „Zaklęciem ducha wód”.

Tym razem Ambrosio i Serpieri lokują początek opowieści w roku 1754, przywołując kontekst wojny o podbój obszaru Wielkich Jezior (wojny, w ramach której plemiona Delawarów, Szaunisów i Ottawów walczyły po stronie Francji, Irokezi zaś byli sojusznikami Brytyjczyków). Do karczmy prowadzonej przez Michela Rodrana (byłego francuskiego żołnierza) oraz pochodzącą z plemienia Irokezów Mały Kwiat przybywa młody oficer Daniel Thorton, wprowadzając tym samym wątek miłosny do rzeczonej opowieści, będącej także nieco ckliwą parabolą o krętych ścieżkach przeznaczenia.

Sprawnie napisane fabuły oraz solidna w aspekcie ukazania realistycznych ujęć portretowych i scenograficznych oprawa graficzna (aczkolwiek w niektórych epizodach natrafimy na kadry, w których spod warstwy tuszu wciąż spozierają ołówkowe szkice) sprawiają, że forsowanie „Kolejnej granicy” nie nastręcza zbytniego wysiłku. Ot, pomyślna eksploatacja sprawdzonej formuły – zarówno na płaszczyźnie narracji, jak i rozwiązań wizualnych.
Raffaele Ambrosio, Paolo Eleuteri Serpieri: „Serpieri – Kolejna granica” („Serpieri – L’altra Frontiera”). Tłumaczenie: Anna Karolina Teruzzi. Scream Comics. Łódź 2022.