ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

1 stycznia 1 (481) / 2024

Katarzyna Frukacz-Lewandowska,

BIZNES STRACHU (LEILA GUERRIERO: 'NITROGLICERYNA NIEPOKOJU')

A A A
Sugerując się podejmowaną przez reporterów tematyką doświadczeń granicznych, oscylującą wokół społecznych ekstremów oddziałujących na wyobraźnię odbiorcy, Magdalena Horodecka sformułowała jedną z najwymowniejszych naukowych definicji reportażu literackiego, który w jej opinii jest „gatunkiem pracującym na negatywnych emocjach” (Horodecka 2015: 421). Przytoczoną uwagę badaczka odniosła nie tylko do strategii dokumentowania rzeczywistości w przekazach reporterskich, w tym zwłaszcza opisu stanów wewnętrznych bohaterów, lecz także do coraz częstszych przykładów ujawniania osobistych przeżyć autorów, ponoszących emocjonalne koszty wykonywanego zawodu. Afektywna perspektywa oglądu figury reportera koresponduje ze sposobem, w jaki o swojej profesji pisze argentyńska dziennikarka Leila Guerriero w przetłumaczonej na polski kolekcji tekstów drukowanych głównie na łamach prasy hiszpańskojęzycznej. W gromadzącej te utwory książce autorka określa pisarstwo dziennikarskie mianem „biznesu strachu” (s. 212). Doświadczane w jego ramach uczucie niepewności i kontrolowanego napięcia ujmuje z kolei w tytułową metaforę „nitrogliceryny niepokoju” (s. 224).

Oba cytowane stwierdzenia padają w jednym z czterech metaliterackich szkiców, zamieszczonych w recenzowanym zbiorze książkowym obok reportaży, serii literackich portretów, esejów i pojedynczego rozdziału utrzymanego w konwencji dziennika. Co istotne, w partiach omawiających tajniki uprawianego przez siebie zawodu, Guerriero opatruje kategorię dziennikarstwa epitetem „narracyjne”, utrwalonym w anglojęzycznej nomenklaturze badawczej (por. ang. narrative journalism). O tym, że Argentynka traktuje własną prozę jako dziennikarską, wspomina druga – po Bogumile Lisockiej-Jaegermann – tłumaczka „Nitrogliceryny niepokoju” i równocześnie autorka dokonanego wyboru tekstów, Beata Szady. W przedmowie przybliżającej sylwetkę dziennikarki podkreśla, że Guerriero „nie nazywa siebie ani reporterką, ani pisarką” (s. 6). Dystansuje się zatem wobec pojęć reportażu i literatury non-fiction, powszechnie używanych w Polsce na oznaczenie twórczości faktograficznej. Niezależnie od przyjętej terminologii opublikowane w książce opowieści – literacko dopracowane, z niejednoznacznymi bohaterami i sugestywnymi detalami budującymi akcję – pod względem formalnym momentami przypominają warsztat najwybitniejszych polskich reporterów. 

Podobieństwa te widać choćby w metodyce konstruowania inicjalnych partii tekstu, w wielu przypadkach analogicznej do strategii oddziaływania na czytelnika, jaką stosował Krzysztof Kąkolewski. W drugim tomie reportażowej antologii „100/XX” Mariusz Szczygieł zwrócił uwagę na intrygujące wstępy, za pomocą których autor „Co u pana słychać?” „[b]udował napięcie od pierwszych zdań” (Szczygieł 2014: 182). Guerriero zdaje się wykorzystywać zbliżoną technikę angażowania odbiorcy w uniwersum utworu. O umiejętnym dozowaniu referowanych faktów świadczy przykładowo następujący akapit początkowy: „Nie jest duży. Ledwie cztery metry na cztery i okno, przez które wpada gęste, błękitne światło. (…) Drewnianą podłogę pokrywają gazety, a na gazetach leżą: but z wykrzywionym czarnym językiem – sztywnym, sweter w paseczki – podarty, jakieś pończochy. Poza tym – kości” (s. 51). Dziennikarka rozpoczyna tak reportaż o Argentyńskim Zespole Antropologii Sądowej, identyfikującym ofiary dyktatury wojskowej w Argentynie przełomu lat 70. i 80. XX wieku. 

Z polską prozą non-fiction spod znaku Hanny Krall i jej uczniów: Szczygła czy Wojciecha Tochmana, łączy Guerriero także literackie wyczucie słowa. Uwidacznia się ono w deklarowanej przez argentyńską autorkę rezygnacji z leksykalnych ozdobników na rzecz kondensacji niezbędnych informacji tak, by tekst „płynął, bawił, wciągał, by były w nim: klimat, cisza, twarde dane, równowaga głosów i opinii, by był bezstronny i wolny od banałów” (s. 221). Literackość pisarstwa Guerriero przejawia się ponadto w świadomym doborze środków stylistycznych, które dynamizują narrację i zarazem ukierunkowują lekturę utworu. W opowieściach Argentynki zwracają uwagę zwłaszcza celowe powtórzenia i paralelizmy, z jednej strony rytmizujące tekst, a z drugiej uwypuklające szczegóły istotne dla poruszanego w nim zagadnienia. Przykładowo w reporterskim portrecie Maríi Kodamy, życiowej partnerki prozaika i poety Jorge Luisa Borgesa, taką funkcję pełni powtórzony wyraz „przeznaczenie”, który rozpoczyna anaforyczne akapity przybliżające okoliczności poznania się bohaterki ze słynnym mężem (zob. s. 120–121).

Oprócz życiorysu Kodamy i sąsiadującej z nią, podobnie sprofilowanej sylwetki Dorotei Muhr – wdowy po urugwajskim literacie Juanie Carlosie Onettim – w „Nitroglicerynie niepokoju” zawarto teksty Guerriero poświęcone innym postaciom argentyńskiej sceny kulturalnej. Znaleźli się wśród nich: pisarz Martín Kohan, reżyserka filmowa Lucrecia Martel, piosenkarz Facundo Cabral i tancerka tanga María Nieves Rego. Dobór ukazywanych bohaterów – nietuzinkowych pod względem charakterologicznym i funkcjonujących również w świadomości odbiorców niehiszpańskojęzycznych – podyktowany był wyraźnie potrzebą dostosowania tematyki tomu do potencjalnych zainteresowań polskiego czytelnika, o czym zresztą wspomina Szady we wzmiankowanej już przedmowie. Wyjaśnia w niej ponadto, że biograficzne rozdziały książki ilustrują charakterystyczny dla dziennikarstwa latynoamerykańskiego – stąd licznie reprezentowany w antologii utworów jednej z głównych reprezentantek tego nurtu – gatunek portretu (zob. s. 6). Włączone do zbioru portretowe teksty Guerriero przybierają postać reporterskich wywiadów, będących pokłosiem wykonanej przez autorkę pracy terenowej. Co znaczące, w opisywanych rozmowach i spotkaniach z poszczególnymi bohaterami dziennikarka z reguły nie kryje swojej obecności. Przeciwnie – jej pytania i komentarze oraz subiektywne wrażenia i analizy zachowań rozmówców są na ogół bezpośrednio artykułowane, w efekcie czego „Nitrogliceryna niepokoju” staje się świadectwem dziennikarstwa zaangażowanego i uczestniczącego.

Subiektywizm autorki – co zrozumiałe – jest jeszcze silniej wyeksponowany w umieszczonych w książce esejach i rozdziale zawierającym dziennik z pogrążonej w kryzysie Hiszpanii, gdzie Guerriero przebywała na zaproszenie Uniwersytetu w Alcalá de Henares. W tych z założenia przesyconych autobiografizmem narracjach dziennikarka przywołuje codzienne anegdoty ze swoim udziałem, snuje refleksje inspirowane różnymi tekstami kultury (od powieści Gustave’a Flauberta po filmy Quentina Tarantino), a także przytacza miejscami intymne w wydźwięku historie rodzinne, wpływające na wyraźną personalizację utworu. Odwołanie do prywatnych przeżyć reportera to kolejna cecha wspólna z polskim nurtem reportażu literackiego, który w ostatnich latach widocznie balansuje na granicy literatury faktu i literatury dokumentu osobistego, w tym – zdawałoby się – odległej od dziennikarstwa autobiografii (zob. np. Wiszniowska 2022; Chłosta-Zielonka 2023). Prozę Guerriero, mimo spersonalizowanej perspektywy nadawczej, równocześnie wyróżnia jednak wierna rekonstrukcja faktów – czy to biograficznych (będących fundamentem rozdziałów portretowych), czy historycznych (na których bazują reportaże dotyczące wojny o Malwiny/Falklandy oraz ofiar terroru argentyńskiej junty wojskowej).

W „Nitroglicerynie niepokoju” autorka harmonijnie łączy więc ujęcia obiektywne z subiektywnymi, dokumentując prezentowane realia w sposób adekwatnie odzwierciedlony tytułem rozpoczynającego książkę szkicu: „Własnym głosem” (s. 9). Omawianą publikację należy docenić nie tylko za pisarski warsztat dziennikarki, ale i za literacką jakość przekładu, zróżnicowany dobór tematów i redakcyjne opracowanie, uwzględniające przypisy rzeczowe i przylegające do tytułów hasła tematyczne („O dziennikarstwie”, „Reportaż”, „Portret”, „Esej”, „Dziennik”), które pozwalają zaklasyfikować gatunkowo dany tekst (co, zważywszy na wszechobecną tendencję do zacierania granic gatunków, może nastręczać pewnych trudności). Tak skomponowane tłumaczenia utworów Guerriero to kolejna – po antologii reportaży latynoamerykańskich „Dziobak literatury” (2021) – pozycja książkowa Wydawnictwa Dowody, popularyzująca na polskim rynku dokonania reporterów latynoamerykańskich. Miejmy nadzieję, że nie ostatnia.

Literatura:

Chłosta-Zielonka J.: „Powroty w przeszłość. Wrócę przed nocą. Reportaż o przemilczanym Jerzego Szperkowicza jako przykład autoterapeutycznego reportażu autobiograficznego”. „Acta Neophilologica” 2023, t. 25, nr 2. 

„Dziobak literatury. Reportaże latynoamerykańskie”. Red. B. Szady. Warszawa 2021.

Horodecka M.: „Afekty i emocje w reportażu literackim. Perspektywa genologiczna i antropologiczna”. W: „Kultura afektu – afekty w kulturze. Humanistyka po zwrocie afektywnym”. Red. R. Nycz, A. Łebkowska, A. Dauksza. Warszawa 2015.

Szczygieł M.: „Prawo do zakłócania ludziom życia”. W: „100/XX. Antologia polskiego reportażu XX wieku”. T. 2: 1966–2000. Red. M. Szczygieł. Wołowiec 2014.

Wiszniowska M.: „Autobiograficzne reportaże książkowe. Kategoria genologiczna i jej odmiany”. „Zagadnienia Rodzajów Literackich” 2022, t. 65, z. 2.
 

Leila Guerriero: „Nitrogliceryna niepokoju. Reportaże, portrety, rozważania o dziennikarstwie”. Wydawnictwo Dowody. Warszawa 2023.