CIAŁO - MYŚLI - MIEJSCE (ZOFIA KRÓL: 'DROGA PRZEZ ŁĄKĘ. SZEŚĆ ESEJÓW O PRZESTRZENI')
A
A
A
„Zanim odnalazłam swoich bohaterów i bohaterki, w obawie, że stawiane tu pytania tylko dla mnie okażą się istotne, porzucałam od czasu do czasu czytanie, by poświęcić się bardziej pierwotnie powiązanemu z doświadczeniem przestrzeni gapieniu. Na malarstwo, na mapę, ale przede wszystkim na same drogi i łąki. Liczę, że i czytelniczka tej książki często będzie unosić wzrok” (s. 14).
W listopadzie 2025 roku, nakładem Wydawnictwa Karakter, ukazała się książka Zofii Król „Droga przez łąkę. Sześć esejów o przestrzeni”. Autorka, literaturoznawczyni, doktorka filozofii, współzałożycielka i redaktorka naczelna „Dwutygodnika”, tym razem zaprosiła czytelniczki i czytelników na wyjątkowy spacer – i bynajmniej nie jest to w tym przypadku jedynie metafora.
Publikacja Król okazuje się bowiem zbiorem kilku esejów podejmujących problematykę relacji na osi „człowiek-przestrzeń”. Badaczka zdecydowała się podzielić swoje rozważania na sześć szkiców zatytułowanych kolejno: „Droga”, „Kroki”, „Mapa”, „Perspektywa”, „Rozciągłość”, „Słowa”. To przemyślane kompozycyjnie rozwiązanie nie tylko klaruje tekst samej Król (językowo gęsty, refleksyjny i bogaty intertekstualnie), ale także pozwala na przyjęcie dość selektywnej perspektywy. Tematyka wędrowania, przebywania w nieustannej drodze czy też artystycznego i intelektualnego „chodzonego tworzenia” wyróżnia się szczególnymi korespondencjami historycznymi, przez co, jeszcze przed rozpoczęciem lektury, instynktownie możemy sytuować narrację w określonym kręgu filozoficzno-filologicznym – pamiętamy przecież głównych kulturowych perypatetyków: Williama Wordswortha, Arthura Rimbauda, Friedricha Nietzschego… Przyjętym w książce odniesieniem jest jednak „kondycja tęskniącego za wejściem w widok podmiotu” (s. 7).
Mimo że wspomnianego bagażu kulturowego autorka nie lekceważy (wręcz przeciwnie, wykazuje się znakomitą orientacją ideową i metodologiczną związaną z kategorią przestrzeni), dystansuje się od ścisłego podążania przetartymi ścieżkami. Nie o to w tym w końcu idzie, bo, jak się wydaje, nie dominuje tu hermeneutyczne „wychadzanie”, a fenomenologiczne doświadczanie (o fenomenologicznej metodzie Król mówi m.in. w wywiadzie z Pawłem Kulpińskim [zob. „Jak dogadać…” 2026]). „Droga przez łąkę” przedstawia się jako niezwykle ciekawy projekt łączący literacką wrażliwość, filozoficzną refleksję i sensualne doznawanie przestrzeni. Król wyjaśnia ideę publikacji następująco: „Ta książka powstała z mojej bardzo osobistej zajawki. Z rozmyślań nad tym, dlaczego zawsze jak jadę pociągiem i patrzę przez okno, to marzę o wejściu w jakąś łąkę albo drogę. Zaczęłam się zastanawiać, skąd bierze się ta potrzeba ingerencji w przestrzeń, jej uporządkowania, zrozumienia, ale przede wszystkim wlezienia w nią” („Zofia Król: Człowiek to…” 2026).
Choć punktami zbieżna w formie, wyprawa Król nie przypomina spacerów arystotelesowskich czy kantowskich. Mowa tu raczej o oswajaniu, świadomym wkraczaniu w przestrzeń, obserwowaniu i reagowaniu, również poprzez środki artystycznego wyrazu. Od początku zwraca przy tym uwagę kreacja through a woman’s eyes – mówimy o przeżyciu podmiotki, wrażliwości kobiety-wędrowniczki, ale i odbiorczyni, czytelniczce (zob. chociażby fragment cytowany na początku recenzji). Uwarunkowana biograficznie, ale czytana też symbolicznie forma nie oznacza rzecz jasna, że eseje Król nie są kierowane uniwersalnie. To rodzaj intelektualnie przyjemnej (choć momentami niełatwej) lektury, przypominającej trasę, podczas której z rosnącym zainteresowaniem zauważamy coraz więcej. To opowieść o poziomkach Dorothy Wordsworth, geograficznej pracy Wacława Nałkowskiego, wyjątkowej podróży Honoraty Martin, trasie kolejowej przez Tczew, bieżni, malarskiej perspektywie ujmowania martwej natury, twórczości Mirona Białoszewskiego, podarunku Urszuli Zajączkowskiej, języku kodującym relacje ludzko-przestrzenne – spisana głównie w bibliotece, z wykorzystaniem Google Maps (zob. „Jak dogadać…” 2026).
Proponowana uważność sprzyja potraktowaniu wejścia w przestrzeń jako praktyki uwypuklenia zależności, urealnienia, zamiast, jak się często sądzi, oderwania od rzeczywistości za pomocą sztuki. Z radością przyłączam się zatem do zaproszenia Marka Bieńczyka: „Esej Król trzeba więc czytać na dwa sposoby. Jako wykład z dziejów percepcji, w dużej mierze artystycznej (…) i wędrówkę skutkującą otwarciem wrażliwości, której lekcję – bardzo zachęcam! – warto poznać i uwewnętrznić” (Bieńczyk 2025).
LITERATURA:
Bieńczyk M.: „Głęboka i poważna książka o sztuce gapienia się. Pomagały Google Earth i Google Street View”. „Magazyn Książki” [„Gazeta Wyborcza”]. 17.12.2025. https://wyborcza.pl/7,75517,32454917,sztuka-gapienia-sie-droga-ucieka-za-horyzont.html.
„Jak dogadać się z przestrzenią. Rozmowa z Zofią Król”. Rozm. Paweł Kulpiński. „Mint Magazine”. 5.02.2026. https://mintmagazine.pl/artykuly/rozmowa-z-zofia-krol-jak-dogadac-sie-z-przestrzenia.
„Zofia Król: Człowiek to istota wyobcowana z trójwymiaru [WYWIAD]”. Rozm. Mateusz Demski. „Culture.pl”. 27.01.2026. https://culture.pl/pl/artykul/zofia-krol-czlowiek-to-istota-wyobcowana-z-trojwymiaru-wywiad.
Zofia Król: „Droga przez łąkę. Sześć esejów o przestrzeni”. Wydawnictwo Karakter. Kraków 2025.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |











ISSN 2658-1086

