ANATOMIA DYSKURSU PRZYZWOLENIA (DIDIER FASSIN: 'MORALNA ABDYKACJA. DLACZEGO ŚWIAT NIE POWSTRZYMAŁ ZAGŁADY STREFY GAZY?')
A
A
A
„Moralna abdykacja” to jeden z nielicznych dostępnych na polskim rynku wydawniczym esejów na temat ludobójstwa w Palestynie, który uwagę koncentruje przede wszystkim na dyskursie zachodniej opinii publicznej. To krótka, zwarta i przemyślana próba odpowiedzi na pytanie, które autor zawarł już w podtytule: dlaczego świat nie powstrzymał zagłady w Strefie Gazy? Odpowiadając, stawia tezę, że tytułowa „abdykacja moralna” zachodniej części społeczności międzynarodowej sprowadza się przede wszystkim do aktywnego oraz biernego przyzwolenia na izraelskie ludobójstwo, które uniemożliwia innym aktorom powstrzymanie Izraela. Z kolei przestrzenią, która ten rozkład moralny ujawnia, jest są dyskurs i sfera językowa.
Nakreślenie takiego pola analizy czyni esej Fassina przystępną pozycją dla czytelniczek i czytelników zainteresowanych nie tylko przebiegiem ludobójstwa w Strefie Gazy, ale przede wszystkim tym, w jaki sposób opinia publiczna i sfera deklaratywna stosunków międzynarodowych oddziałuje na jego postrzeganie, postawy społeczne i asymetrię pomiędzy Palestyną a Izraelem. Książka dzieli się na osiem krótkich rozdziałów, w których autor metodycznie stara się odkodować i wytłumaczyć najbardziej powszechne schematy narracyjne, które zdominowały debatę publiczną na Zachodzie między 2023 a 2024 rokiem, a zatem na przestrzeni kilku miesięcy od rozpoczęcia wojny w Strefie Gazy w październiku 2023 roku. W 2026 roku przyznać należy, że intuicja Fassina była słuszna, bo to właśnie te tropy narracyjne zdominowały dyskurs.
W pierwszym rozdziale autor podejmuje się analizy podstawowego problemu związanego z wszechobecnym na Zachodzie ignorowaniem historii, które doskonale ujawnia tworzenie iluzji, że „wojna między Izraelem i Hamasem” (Fassin uważa to określenie za fałszywą symetrię) zaczęła się 7 października 2023 roku. Jest przekonany, że elementarna uczciwość wymaga sięgnięcia do historii, bez której po prostu nie da się zrozumieć tego, co zdarzyło się w 2023 roku. Konsekwencje takiej ignorancji są istotne z perspektywy tego, co autor nazywa tzw. gramatyką faktów. Ahistoryczne ujęcie legitymizuje dehumanizację i logikę odwetu na wszystkich Palestyńczykach, a także odrzucenie jakiejkolwiek odpowiedzialności Izraela – bo jeśli odrzuca się historię, to odrzuca się cały kontekst okupacji i chronicznej, systemowej nierówności. Autor podkreśla: „Wobec takiego zakłamywania historii należy przypomnieć, że zrozumienie nie oznacza jeszcze usprawiedliwiania i że można przecież podejmować analizę takiego czy innego działania, nawet jeśli się pewnego rodzaju czyny potępia” (s. 29).
Drugi rozdział traktuje o instrumentalnym traktowaniu terroryzmu i antyterroryzmu, wszak to właśnie w oparciu o te ramy zachodnie media i politycy zwykli przedstawiać dynamikę między Izraelem i Palestyną. Fassin pisze: „Jednak być może najbardziej niezwykłą cechą tego, co nazywamy terroryzmem, jest płynność tej kategorii, ponieważ z jednej strony pozwala ona niektórym państwom uznać swoich wrogów za przestępców, gdy tymczasem inne państwa uznają prowadzoną przez nich walkę za uzasadnioną, a z drugiej strony takie rozróżnienie może z czasem ulec odwróceniu w międzynarodowej świadomości moralnej, bowiem niektórzy z wczorajszych terrorystów uchodzą dzisiaj za bohaterów” (s. 32).
W trzecim rozdziale Fassin przekonuje, dlaczego używanie terminu „ludobójstwo” nie powinno być traktowane jako hiperbola i nadużycie. Jego zdaniem redukowanie skali tragedii w Gazie wyłącznie do „katastrofy humanitarnej” odwraca uwagę od sedna problemu. Autor wskazuje także na to, że ostatecznym argumentem za używaniem określenia „ludobójstwo” jest dehumanizujący dyskurs Izraela o Palestyńczykach, który bez żadnych zahamowani zamiar ludobójstwa ujawnia – w wypowiedziach polityków czy wojskowych. Fassin pisze: „(…) sam dyskurs publiczny w kwestii zamiarów Izraela jest tak samo przekonujący jak opisywane fakty” (s. 44).
Czwarty rozdział poświęcony został próbie wytłumaczenia, jakie motywacje stoją za zachodnimi próbami zaprzeczania ludobójstwu w kontekście pamięci o Holokauście, co ostatecznie prowadzi do powielania izraelskiej strategii propagandowej skoncentrowanej na legitymizacji operacji wojskowej i dyskredytowaniu krytyki podjętych metod. Fassin nawiązuje do popularnych narracji o izraelskim „prawie do obrony” czy micie „najbardziej moralnej armii świata”, do czego odnosi się także w kolejnym rozdziale poświęconym analizie zachodniej paniki moralnej wobec, rzekomego, antysemityzmu krytyków syjonizmu. Na przykładzie własnego kraju, czyli Francji, wskazuje na skutki takiego dyskursu – cenzurę, autocenzurę i uporczywe ignorowanie islamofobii.
Kolejnym zjawiskiem zatruwającym dyskurs jest zdaniem Fassina stosowanie podwójnego standardu w odniesieniu do wartości życia izraelskiego i palestyńskiego. Wskazuje na zabiegi językowe czy framing mediów i polityków, które prowadzą do unieważnienia palestyńskiego cierpienia i, co za tym idzie – wartości palestyńskiego życia. Pisze tak: „To, że żałoba palestyńska może być w ten sposób bagatelizowana w porównaniu z żałobą izraelską, pomimo ogromnej dysproporcji w liczbie ofiar po obu stronach świadczy o niesprawiedliwym traktowaniu ludzi nawet w obliczu śmierci” (s. 89).
Siódmy rozdział to próba wytłumaczenia uwarunkowań bezwarunkowego wsparcia Zachodu dla Izraela. Fassin skrótowo wykłada argumenty natury ekonomicznej, militarnej, geopolitycznej czy historycznej, natomiast wyróżnia dwie przesłanki: głęboko zakorzeniony, zinternalizowany rasizm i islamofobię dawnych zachodnich mocarstw kolonialnych (przede wszystkim w przypadku Francji czy Wielkiej Brytanii) oraz „pokutę per procura za udział w zagładzie Żydów europejskich, nawet jeśli oznacza to dopuszczenie do powtórzenia Nakby wobec ludności, której ofiarę świat zdążył już zaakceptować” (s. 111).
W ostatnich rozdziale Fassin stara się wytłumaczyć, dlaczego kwestia odpowiedniego dyskursu (szczególnie w kwestiach pamięci historycznej i stricte językowych) w obliczu ludobójstwa ma kluczowe znaczenie w kontekście potencjalnego procesu pokojowego i pojednania. Wykorzystując doświadczenia południowoafrykańskie, przekonuje, że żadne pojednanie nie może zostać zainicjowane bez odpowiedniej polityki pamięci, sprawiedliwości i słowa.
Warto także nawiązać do intencji, którą Fassin ujawnia na samym końcu eseju: „Niniejszy tekst ma na celu jedynie potwierdzenie, że istnieje powszechny sprzeciw wobec przyzwolenia na unicestwianie Strefy Gazy” (s. 123). I w istocie, pomimo przygnębiającej analizy, Fassin wielokrotnie udowadnia, że poza zachodnim, elitarnym dyskursem, odnaleźć można liczne ośrodki oporu – czy to wśród intelektualistów i oddolnych ruchów społecznych Europy i USA, czy w lekceważonej części społeczności międzynarodowej z południowej części globu, która wzięła na siebie obronę uniwersalnych wartości w momencie, kiedy Zachód walczy wyłącznie o własny wizerunek i stan relacji z Izraelem, a nie o jakiekolwiek pryncypia moralne. To nie postawa, to poza: „Paradoks polega na tym, że moralna abdykacja państw Zachodu była uzasadniana właśnie moralnością” (s. 11).
Nakreślenie takiego pola analizy czyni esej Fassina przystępną pozycją dla czytelniczek i czytelników zainteresowanych nie tylko przebiegiem ludobójstwa w Strefie Gazy, ale przede wszystkim tym, w jaki sposób opinia publiczna i sfera deklaratywna stosunków międzynarodowych oddziałuje na jego postrzeganie, postawy społeczne i asymetrię pomiędzy Palestyną a Izraelem. Książka dzieli się na osiem krótkich rozdziałów, w których autor metodycznie stara się odkodować i wytłumaczyć najbardziej powszechne schematy narracyjne, które zdominowały debatę publiczną na Zachodzie między 2023 a 2024 rokiem, a zatem na przestrzeni kilku miesięcy od rozpoczęcia wojny w Strefie Gazy w październiku 2023 roku. W 2026 roku przyznać należy, że intuicja Fassina była słuszna, bo to właśnie te tropy narracyjne zdominowały dyskurs.
W pierwszym rozdziale autor podejmuje się analizy podstawowego problemu związanego z wszechobecnym na Zachodzie ignorowaniem historii, które doskonale ujawnia tworzenie iluzji, że „wojna między Izraelem i Hamasem” (Fassin uważa to określenie za fałszywą symetrię) zaczęła się 7 października 2023 roku. Jest przekonany, że elementarna uczciwość wymaga sięgnięcia do historii, bez której po prostu nie da się zrozumieć tego, co zdarzyło się w 2023 roku. Konsekwencje takiej ignorancji są istotne z perspektywy tego, co autor nazywa tzw. gramatyką faktów. Ahistoryczne ujęcie legitymizuje dehumanizację i logikę odwetu na wszystkich Palestyńczykach, a także odrzucenie jakiejkolwiek odpowiedzialności Izraela – bo jeśli odrzuca się historię, to odrzuca się cały kontekst okupacji i chronicznej, systemowej nierówności. Autor podkreśla: „Wobec takiego zakłamywania historii należy przypomnieć, że zrozumienie nie oznacza jeszcze usprawiedliwiania i że można przecież podejmować analizę takiego czy innego działania, nawet jeśli się pewnego rodzaju czyny potępia” (s. 29).
Drugi rozdział traktuje o instrumentalnym traktowaniu terroryzmu i antyterroryzmu, wszak to właśnie w oparciu o te ramy zachodnie media i politycy zwykli przedstawiać dynamikę między Izraelem i Palestyną. Fassin pisze: „Jednak być może najbardziej niezwykłą cechą tego, co nazywamy terroryzmem, jest płynność tej kategorii, ponieważ z jednej strony pozwala ona niektórym państwom uznać swoich wrogów za przestępców, gdy tymczasem inne państwa uznają prowadzoną przez nich walkę za uzasadnioną, a z drugiej strony takie rozróżnienie może z czasem ulec odwróceniu w międzynarodowej świadomości moralnej, bowiem niektórzy z wczorajszych terrorystów uchodzą dzisiaj za bohaterów” (s. 32).
W trzecim rozdziale Fassin przekonuje, dlaczego używanie terminu „ludobójstwo” nie powinno być traktowane jako hiperbola i nadużycie. Jego zdaniem redukowanie skali tragedii w Gazie wyłącznie do „katastrofy humanitarnej” odwraca uwagę od sedna problemu. Autor wskazuje także na to, że ostatecznym argumentem za używaniem określenia „ludobójstwo” jest dehumanizujący dyskurs Izraela o Palestyńczykach, który bez żadnych zahamowani zamiar ludobójstwa ujawnia – w wypowiedziach polityków czy wojskowych. Fassin pisze: „(…) sam dyskurs publiczny w kwestii zamiarów Izraela jest tak samo przekonujący jak opisywane fakty” (s. 44).
Czwarty rozdział poświęcony został próbie wytłumaczenia, jakie motywacje stoją za zachodnimi próbami zaprzeczania ludobójstwu w kontekście pamięci o Holokauście, co ostatecznie prowadzi do powielania izraelskiej strategii propagandowej skoncentrowanej na legitymizacji operacji wojskowej i dyskredytowaniu krytyki podjętych metod. Fassin nawiązuje do popularnych narracji o izraelskim „prawie do obrony” czy micie „najbardziej moralnej armii świata”, do czego odnosi się także w kolejnym rozdziale poświęconym analizie zachodniej paniki moralnej wobec, rzekomego, antysemityzmu krytyków syjonizmu. Na przykładzie własnego kraju, czyli Francji, wskazuje na skutki takiego dyskursu – cenzurę, autocenzurę i uporczywe ignorowanie islamofobii.
Kolejnym zjawiskiem zatruwającym dyskurs jest zdaniem Fassina stosowanie podwójnego standardu w odniesieniu do wartości życia izraelskiego i palestyńskiego. Wskazuje na zabiegi językowe czy framing mediów i polityków, które prowadzą do unieważnienia palestyńskiego cierpienia i, co za tym idzie – wartości palestyńskiego życia. Pisze tak: „To, że żałoba palestyńska może być w ten sposób bagatelizowana w porównaniu z żałobą izraelską, pomimo ogromnej dysproporcji w liczbie ofiar po obu stronach świadczy o niesprawiedliwym traktowaniu ludzi nawet w obliczu śmierci” (s. 89).
Siódmy rozdział to próba wytłumaczenia uwarunkowań bezwarunkowego wsparcia Zachodu dla Izraela. Fassin skrótowo wykłada argumenty natury ekonomicznej, militarnej, geopolitycznej czy historycznej, natomiast wyróżnia dwie przesłanki: głęboko zakorzeniony, zinternalizowany rasizm i islamofobię dawnych zachodnich mocarstw kolonialnych (przede wszystkim w przypadku Francji czy Wielkiej Brytanii) oraz „pokutę per procura za udział w zagładzie Żydów europejskich, nawet jeśli oznacza to dopuszczenie do powtórzenia Nakby wobec ludności, której ofiarę świat zdążył już zaakceptować” (s. 111).
W ostatnich rozdziale Fassin stara się wytłumaczyć, dlaczego kwestia odpowiedniego dyskursu (szczególnie w kwestiach pamięci historycznej i stricte językowych) w obliczu ludobójstwa ma kluczowe znaczenie w kontekście potencjalnego procesu pokojowego i pojednania. Wykorzystując doświadczenia południowoafrykańskie, przekonuje, że żadne pojednanie nie może zostać zainicjowane bez odpowiedniej polityki pamięci, sprawiedliwości i słowa.
Warto także nawiązać do intencji, którą Fassin ujawnia na samym końcu eseju: „Niniejszy tekst ma na celu jedynie potwierdzenie, że istnieje powszechny sprzeciw wobec przyzwolenia na unicestwianie Strefy Gazy” (s. 123). I w istocie, pomimo przygnębiającej analizy, Fassin wielokrotnie udowadnia, że poza zachodnim, elitarnym dyskursem, odnaleźć można liczne ośrodki oporu – czy to wśród intelektualistów i oddolnych ruchów społecznych Europy i USA, czy w lekceważonej części społeczności międzynarodowej z południowej części globu, która wzięła na siebie obronę uniwersalnych wartości w momencie, kiedy Zachód walczy wyłącznie o własny wizerunek i stan relacji z Izraelem, a nie o jakiekolwiek pryncypia moralne. To nie postawa, to poza: „Paradoks polega na tym, że moralna abdykacja państw Zachodu była uzasadniana właśnie moralnością” (s. 11).
Didier Fassin: „Moralna abdykacja. Dlaczego świat nie powstrzymał zagłady Strefy Gazy?”. Przeł. Oskar Hedemann. Wydawnictwo Obroty [imprint Wydawnictwa ArtRage]. Warszawa 2026 [seria: Eseje].
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |










ISSN 2658-1086

