ISSN 2658-1086

1 lipca 13 (541) / 2026

Julian Strzałkowski,

NAUKA KONTRA ZYSK, ŚWIATOPOGLĄD I PYCHA (TOMASZ ROŻEK: 'WŁADZA, PIENIĄDZE, NAUKA. JAK CHCIWOŚĆ, IDEOLOGIA I SZALEŃSTWO WYPACZYŁY BADANIA NAUKOWE')

A A A
Postaci Tomasza Rożka chyba nie trzeba przedstawiać, bo jest on znanym propagatorem wiedzy naukowej. Dla porządku jednak powiem, że ma doktorat z dziedziny fizyki, jest autorem książek, dziennikarzem naukowym, youtuberem (posiada własny kanał oraz współpracuje z Kanałem Zero) i założycielem Fundacji „Nauka. To Lubię”. W tym roku nakładem tejże fundacji ukazała się książka jego autorstwa „Władza, pieniądze, nauka. Jak chciwość, ideologia i szaleństwo wypaczyły badania naukowe”. Sam tytuł w esencjonalny sposób przedstawia treść pracy. Warto też spojrzeć na okładkę, gdzie jego wydźwięk został podkreślony w sposób graficzny – słowo „nauka” jest przekreślone, a podkreślono wyliczenie „chciwość, ideologia i szaleństwo”. Autor zabiera odbiorców i odbiorczynie w podróż po ciemnych zakamarkach historii nauki, pokazując, że wiedza naukowa może przegrać z różnymi słabościami natury ludzkiej.

Rożek dzieli książkę na trzy części. Pierwszą z nich jest „Chciwość (Zysk ponad prawdę)”, gdzie nauka zostaje brutalnie skonfrontowana z kapitalistyczną rzeczywistością. Okazuje się, że merkantylność dużych firm potrafi kompletnie przyćmić dbałość o świat, w którym przyszło nam żyć, oraz zdrowie ludzi, w tym klientów. Możemy się zatem dowiedzieć między innymi o ukrywanej długo szkodliwości papierosów, kryzysie opioidowym czy też, co dzisiaj niezmiernie ważne, uzależnieniu od mediów społecznościowych. Kolejna część nosi tytuł „Ideologia i władza (Nauka w służbie systemu)”. To interesujące, a jednocześnie przerażające, jak chęć posiadania władzy lub też ideologiczne podporządkowanie się konkretnemu światopoglądowi potrafi zaślepić do takiego stopnia, że nie sposób dostrzec nadciągających fatalnych konsekwencji i katastrof. W tym fragmencie nie mogło zabraknąć takich tematów jak eugenika (praktykowana jeszcze nawet w drugiej połowie XX wieku!), wpływ systemów totalitarnych i politycznych na sposób pojmowania świata (stalinizm, hitleryzm) czy też historia budowy bomby atomowej i jej następstwa. Trzecia część to „Pycha i błąd (Ciemna strona postępu)”. Rożek podjął w niej tematy: marginalizowania lub bycia głuchym na opinie naukowców w kontekście ważnych szczegółów; przesadnych reakcji związanych nie z faktami, lecz okolicznościami i społecznymi nastrojami; pychy i próżności u badaczy, którzy w swoich eksperymentach chcieli dokonać ważnych odkryć, w kontekście pokazania własnej wielkości lub zdobycia bogactwa. Trudno wyobrazić sobie ten fragment bez zawartych w nim na przykład analiz katastrofy Challengera, eksperymentu więziennego Zimbardo czy też afery związanej ze szczepionkami i autyzmem.

Autor pokazuje, że często, choć nie zawsze, po opisanych historiach dochodziło do jakichś zmian, które miały uniemożliwić, albo przynajmniej utrudnić, zrobienie podobnych rzeczy w przyszłości. Niezbyt jednak korzystnie przedstawiony zostaje wymiar prawny, ponieważ bardzo często osoby czy organizacje odpowiedzialne za spowodowanie katastrof, szkód i śmierci nie są pociągane do odpowiedzialności w adekwatny sposób.

Warto zaznaczyć, że na część z podjętych tematów można było już natrafić w wersji audiowizualnej, o czym Rożek informuje we wstępie: „Do niektórych z napisanych przeze mnie rozdziałów czerpałem informacje z filmów, które były emitowane na kanale Nauka. To Lubię i Kanale Zero na platformie YouTube. Dlatego muszę i chcę bardzo podziękować Redakcji Nauka to Lubię, a w szczególnie Krzysztofowi Kurdyle i Andrzejowi Chodzeńskiemu, którzy nad częścią tych materiałów pracowali” (s. 11). Myślę jednak, że zebranie tych tematów i przedstawienie ich w zwartej wersji drukowanej to dobry pomysł. W połączeniu z historiami wcześniej niepublikowanymi na kanałach tworzą szerszy, bardziej szczegółowy, choć nie ma co ukrywać, mówiąc eufemistycznie, niezbyt przyjemny dla oka krajobraz ciemnych stron naukowej historii.

Książka wzbogacona jest o ilustracje Marcina Wierzchowskiego i Brunona Wierzchowskiego (w tym drugim wypadku tylko na stronach 91 i 101). Kiedy pierwszy raz ją przekartkowałem, poczułem się, jakbym miał przed sobą publikację dla dzieci. Tym bardziej, że czcionka, interlinia i marginesy są stosunkowo duże. Kiedy jednak zacząłem czytać, okazało się, że Rożek świetnie operuje słowem, stąd potrafi zmieścić bardzo dużo ciekawych informacji nawet w stosunkowo krótkim wywodzie. Obrazki natomiast utrzymane są w stylistyce komiksu i pełnią rozmaite funkcje. Czasami po prostu przedstawiają postaci czy wydarzenia z tekstu, innym razem mają rolę humorystyczno-ironiczną. Jeśli ich zastosowanie skończyłoby się na tym, to uznałbym to za ciekawy, estetyczny, choć niekonieczny dodatek do całości. Publikacja mogłaby się bez nich obejść. Natomiast zdecydowanie istotniejsze są ilustracje dające realny portret tego, co pojawia się w tekście. Na przykład pokazane zostają konsekwencje wybuchu bomby atomowej czy też konstrukcja uszczelek w pojeździe kosmicznym albo przebieg zakażenia wąglikiem. Co prawda w tekście jest to wszystko opisane, natomiast obraz pozwala zweryfikować nasze wyobrażenia wywołane podczas lektury. Faktycznie zdarzyło się tak, że mimo najszczerszych chęci autora i precyzyjnego przedstawienia słownego dopiero ilustracja dała mi faktyczny ogląd danej rzeczy lub sytuacji.

***

„Władza, pieniądze, nauka” to publikacja pokazująca, w jaki sposób nauka potrafi być niszczona przez słabości, którym na co dzień ulegają ludzie również w innych sferach życia. Próżność, chęć zysku, opętanie przez ideologie to aspekty, przed którymi czasami nie sposób uchronić empirycznej wiedzy. Na szczęście udaje się odkryć te przykre incydenty i je nagłośnić, co, miejmy nadzieję, zmniejszy częstotliwość ich występowania w przyszłości. Rożek podjął się bardzo ważnego tematu i wywiązał się z niego w pełni. Jest przystępnie, ciekawie, a co za tym idzie, publikacja z pewnością znajdzie szerokie grono odbiorców.
Tomasz Rożek: „Władza, pieniądze, nauka. Jak chciwość, ideologia i szaleństwo wypaczyły badania naukowe”. Fundacja „Nauka. To Lubię”. Gliwice 2026.