BIG IN JAPAN (DEADPOOL SAMURAJ. TOM 1)
A
A
A
Marzenie Wade’a Wilsona o dołączeniu do elitarnej supergrupy ma sporą szansę na spełnienie. Cały wic polega jednak na tym, że propozycja ze strony Iron Mana nie dotyczy zasilenia przez Deadpoola szeregów Mścicieli, tylko Legionu Samurajów, którego bazą operacyjną jest Tokio. Ale zamaskowany protagonista nie zamierza narzekać: czym prędzej wyrusza do Japonii, by u boku Haruki Hidy (znanej także jako Sakura Spider) oraz rozśpiewanej Neiro Aratabi (z trudem trzymającej na wodzy swojego symbionta zwanego Kage) stanąć naprzeciw potężnego przeciwnika: samego Lokiego. Tylko z jakim skutkiem? Tego nie zdradzę. Ale jednego możecie być pewni/pewne: będzie się działo!
Mangową wersję przygód Najemnika z Nawijką – przygotowaną przez duet Sanshiro Kasama (scenariusz)/Hikaru Uesugi (rysunki) – mogliśmy poznać na łamach antologii „Deadpool: Czerń, biel i krew”. Teraz mamy okazję sięgnąć po pełnometrażową odsłonę przygód wygadanego antybohatera w interpretacji wspomnianego tandemu. Soczyste dialogi; absurdalny, programowo przyciężki humor; nieprzewidywalne zwroty akcji oraz metafikcyjne zagrywki z forsowaniem czwartej ściany na czele – to wszystko znajdziecie w pierwszym zbiorczym tomie perypetii „Deadpoola Samuraja”. A Kapitan Ameryka, Hulk czy All Might (rodem z „My Hero Academia”) stanowią skromny wyimek z listy postaci zaliczających gościnny występ na kartach tego (liczącego 456 stron) tomu zamkniętego w miękkiej oprawie z obwolutą.
Czarno-białe, szalenie dynamiczne ilustracje (technika wykonania rozciąga się od slapstickowego cartoonu przez ekspresyjną kreskę aż do fotograficznych kolaży) stanowią niewątpliwy atut tej komiksowej ekstrawagancji rodem z Kraju Kwitnącej Wiśni. Solidna porcja prostej, chwilami prostackiej, ale mającej nieodparty wdzięk rozrywki. Warto!
Mangową wersję przygód Najemnika z Nawijką – przygotowaną przez duet Sanshiro Kasama (scenariusz)/Hikaru Uesugi (rysunki) – mogliśmy poznać na łamach antologii „Deadpool: Czerń, biel i krew”. Teraz mamy okazję sięgnąć po pełnometrażową odsłonę przygód wygadanego antybohatera w interpretacji wspomnianego tandemu. Soczyste dialogi; absurdalny, programowo przyciężki humor; nieprzewidywalne zwroty akcji oraz metafikcyjne zagrywki z forsowaniem czwartej ściany na czele – to wszystko znajdziecie w pierwszym zbiorczym tomie perypetii „Deadpoola Samuraja”. A Kapitan Ameryka, Hulk czy All Might (rodem z „My Hero Academia”) stanowią skromny wyimek z listy postaci zaliczających gościnny występ na kartach tego (liczącego 456 stron) tomu zamkniętego w miękkiej oprawie z obwolutą.
Czarno-białe, szalenie dynamiczne ilustracje (technika wykonania rozciąga się od slapstickowego cartoonu przez ekspresyjną kreskę aż do fotograficznych kolaży) stanowią niewątpliwy atut tej komiksowej ekstrawagancji rodem z Kraju Kwitnącej Wiśni. Solidna porcja prostej, chwilami prostackiej, ale mającej nieodparty wdzięk rozrywki. Warto!
Sanshiro Kasama, Hikaru Uesugi: „Deadpool Samuraj. Tom 1” („Deadpool Samurai vol. 1, Deadpool Samurai vol. 2”). Tłumaczenie: Maciej Błahuszewski. Egmont Polska. Warszawa 2026.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |











ISSN 2658-1086

