ODMIENNA PERSPEKTYWA (TRZECIA KAMERA)
A
A
A
Podczas II wojny światowej członkowie niemieckich oddziałów propagandowych zwanych Propagandakompanien (formacja powstała we wrześniu 1938 roku funkcjonując do kwietnia 1945, czyli do momentu upadku Berlina) nieustannie relacjonowali działania armii Trzeciej Rzeszy. Umundurowani korespondenci – rekrutowani głównie z agencji fotograficznych i reklamowych – towarzyszyli załogom samolotów bojowych, czołgów, okrętów oraz łodzi podwodnych, przekazując doniesienia z miejsc, do których nie mogli dotrzeć cywilni dziennikarze.
Na potrzeby misji każdy członek rzeczonej formacji wyposażany był w dwa aparaty fotograficzne (Leica albo Contax) oraz w jedną kamerę 35 mm (Arriflex). Ale wielu reporterów zabierało ze sobą także prywatny sprzęt – trzeci aparat albo drugą kamerę, za pomocą których uwieczniali to, czego nazistowska władza zdecydowanie nie chciałaby upubliczniać. Olbrzymia liczba zdjęć i filmów stworzonych na zamówienie Ministerstwa Propagandy została zniszczona przed wkroczeniem wojsk radzieckich do niemieckiej stolicy. Niemniej materiały utrwalone na dodatkowych sprzętach (dritte kamera – „trzeci aparat fotograficzny”, ale też „trzecia kamera”) przetrwały, stając się cennymi dokumentami tamtych czasów.
Nicolas Férard, specjalizujący się w temacie Propagandakompanien, pełnił rolę konsultanta historycznego (będąc także autorem posłowia okraszonego bogatym materiałem ilustracyjnym) podczas prac nad graficzną powieścią „Trzecia kamera”. Bohaterem tego przejmującego utworu jest Egon Krabe, który w Spreewaldzie A.D. 1945 – wraz z niedobitkami armii niemieckiej – ucieka zarówno przed oddziałami wroga, jak i przed hauptsturmführerem Straussem, bezlitośnie eliminującym dezerterów. Eksplozja skutecznie powstrzymuje oficera przed dokonaniem egzekucji na protagoniście, który zakopuje aparat fotograficzny w oznakowanym miejscu, do którego wraca w połowie lipca wspomnianego roku. Tymczasem agenci amerykańskiego kontrwywiadu zbierają dowody przeciwko dygnitarzom Trzeciej Rzeszy. Przybywający do Berlina Krabe szybko zwraca na siebie uwagę aliantów, podobnie jak młodzieżowych bojówek Straussa, skrzętnie ukrywającego się w ruinach miasta.
Cédric Apikian – francuski dziennikarz, reżyser (telenowela „Plus belle la vie”) oraz scenarzysta komiksowy („Ballada o żołnierzu Odawai”) – stworzył wielowątkową, odwołującą się do autentycznych wydarzeń, choć napisaną w konwencji rasowego thrillera opowieść o zbrodni, karze, pamięci i tożsamości (rozpatrywanej zarówno w ujęciu jednostkowym, jak i zbiorowym). Operujący uproszczoną, choć z ducha realistyczną kreską Denis Rodier („Superman”, „Bomba”) – bawiąc się perspektywą i dynamiczną zmiennością planów – z powodzeniem kreśli panoramę zniszczonego Berlina. Kanadyjczyk przykłada się także do tworzenia wyrazistych profili postaci, na których obliczach można wyczytać najróżniejsze emocje.
Całostronicowe ilustracje, nienagannie skomponowane rozkładówki oraz liczne sekwencje kadrów pozbawionych słownego komentarza robią niemałe wrażenie, w czym również duża zasługa stonowanej, wręcz chłodnej palety barw (świetnie współgrającej z dramaturgią poszczególnych scen) dobranej przez rysowniczkę i kolorystkę, Élise Follin („Mon corps, le squelette et moi”).
Zamknięta w twardej oprawie „Trzecia kamera” to rarytas dla osób ceniących sobie solidnie napisane i klimatycznie zilustrowane komiksy o tematyce historycznej, ale i sugestywna przypowieść o banalności zła. Zachęcam!
Na potrzeby misji każdy członek rzeczonej formacji wyposażany był w dwa aparaty fotograficzne (Leica albo Contax) oraz w jedną kamerę 35 mm (Arriflex). Ale wielu reporterów zabierało ze sobą także prywatny sprzęt – trzeci aparat albo drugą kamerę, za pomocą których uwieczniali to, czego nazistowska władza zdecydowanie nie chciałaby upubliczniać. Olbrzymia liczba zdjęć i filmów stworzonych na zamówienie Ministerstwa Propagandy została zniszczona przed wkroczeniem wojsk radzieckich do niemieckiej stolicy. Niemniej materiały utrwalone na dodatkowych sprzętach (dritte kamera – „trzeci aparat fotograficzny”, ale też „trzecia kamera”) przetrwały, stając się cennymi dokumentami tamtych czasów.
Nicolas Férard, specjalizujący się w temacie Propagandakompanien, pełnił rolę konsultanta historycznego (będąc także autorem posłowia okraszonego bogatym materiałem ilustracyjnym) podczas prac nad graficzną powieścią „Trzecia kamera”. Bohaterem tego przejmującego utworu jest Egon Krabe, który w Spreewaldzie A.D. 1945 – wraz z niedobitkami armii niemieckiej – ucieka zarówno przed oddziałami wroga, jak i przed hauptsturmführerem Straussem, bezlitośnie eliminującym dezerterów. Eksplozja skutecznie powstrzymuje oficera przed dokonaniem egzekucji na protagoniście, który zakopuje aparat fotograficzny w oznakowanym miejscu, do którego wraca w połowie lipca wspomnianego roku. Tymczasem agenci amerykańskiego kontrwywiadu zbierają dowody przeciwko dygnitarzom Trzeciej Rzeszy. Przybywający do Berlina Krabe szybko zwraca na siebie uwagę aliantów, podobnie jak młodzieżowych bojówek Straussa, skrzętnie ukrywającego się w ruinach miasta.
Cédric Apikian – francuski dziennikarz, reżyser (telenowela „Plus belle la vie”) oraz scenarzysta komiksowy („Ballada o żołnierzu Odawai”) – stworzył wielowątkową, odwołującą się do autentycznych wydarzeń, choć napisaną w konwencji rasowego thrillera opowieść o zbrodni, karze, pamięci i tożsamości (rozpatrywanej zarówno w ujęciu jednostkowym, jak i zbiorowym). Operujący uproszczoną, choć z ducha realistyczną kreską Denis Rodier („Superman”, „Bomba”) – bawiąc się perspektywą i dynamiczną zmiennością planów – z powodzeniem kreśli panoramę zniszczonego Berlina. Kanadyjczyk przykłada się także do tworzenia wyrazistych profili postaci, na których obliczach można wyczytać najróżniejsze emocje.
Całostronicowe ilustracje, nienagannie skomponowane rozkładówki oraz liczne sekwencje kadrów pozbawionych słownego komentarza robią niemałe wrażenie, w czym również duża zasługa stonowanej, wręcz chłodnej palety barw (świetnie współgrającej z dramaturgią poszczególnych scen) dobranej przez rysowniczkę i kolorystkę, Élise Follin („Mon corps, le squelette et moi”).
Zamknięta w twardej oprawie „Trzecia kamera” to rarytas dla osób ceniących sobie solidnie napisane i klimatycznie zilustrowane komiksy o tematyce historycznej, ale i sugestywna przypowieść o banalności zła. Zachęcam!
Cédric Apikian, Denis Rodier: „Trzecia kamera” („La 3e Kamera”). Tłumaczenie: Maria Mosiewicz. Egmont. Warszawa 2026.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |









ISSN 2658-1086

