1 listopada 21 (381) / 2019

Przemysław Pieniążek,

WILCZY APETYT (KSIĘŻYCÓWKA. TOM 2: POCIĄG ROZPACZY)

A A A
W poprzednim tomie „Księżycówki”, retro-noirowego horroru stworzonego przez kreatywny duet Brian Azzarello/Eduardo Risso („100 naboi”, „Batman. Rozbite miasto”), poznaliśmy Lou Pirlo, nowojorskiego gangstera, któremu Joe „Szef” Masseria zlecił misję specjalną. Bohater udaje się do Spine Ridge (Wirginia Zachodnia), by nakłonić do współpracy Hirama Holta, pędzącego najlepszy samogon pod słońcem (a właściwie: księżycem). Niestety, „negocjacje” z potencjalnym dostawcą nie idą najlepiej, zaś sytuacji nie poprawia fakt, że Lou wpada w oko przybrana córka bimbrownika, Tempest. 

Romans, gangsterskie porachunki oraz krwawa jatka rozpętana przez wilkołaki z Appalachów – zarówno protagonista, jak i czytelnik nie mogli narzekać na brak wrażeń. Teraz Lou, wraz z ciemnoskórą Delią oraz grupką tułaczy rezydujących w jednym z wagonów składu towarowego, zmierza do Nowego Orleanu, gdzie ma nadzieję rozpocząć nowe życie. Problem w tym, że kłopoty to specjalność Pirlo, który w trakcie policyjnej obławy decyduje się na konfrontację z funkcjonariuszem, w finale trafiając do obozu pracy. Wycieńczony, w dodatku pokąsany przez mokasyna protagonista schodzi z tego padołu łez, na który jednak szybko powraca ku ogólnej konsternacji zarządców i współwięźniów. Bo Lou już nie jest człowiekiem zdegradowanym do roli zwierzęcia – jest drapieżnikiem w ludzkim ciele.

W „Pociągu rozpaczy” Azzarello ponownie serwuje miszmasz gatunkowych konwencji ze szczególnym uwzględnieniem czarnego kryminału (bohater-straceniec pełniący funkcję narratora, kobieta fatalna, nieprzejednani antagoniści) oraz splatterpunku (krew, wnętrzności i fragmenty ciał dosłownie latają w powietrzu). Amerykański scenarzysta wprowadza na scenę wyraziste postacie, świetnie oddając przy tym klimat czasów prohibicji. Mocne, najeżone wulgaryzmami dialogi plus odpowiednie stylizacje językowe dookreślają rzeczywistość świata przedstawionego, w którym mroczne namiętności, techniki manipulacji bliźnimi oraz nadnaturalne siły odgrywają kluczową rolę, podobnie jak temat walki o utrzymanie własnego człowieczeństwa.

Słowa uznania należą się również Risso. Pochodzący z Argentyny artysta operuje bardzo charakterystycznym stylem, który doskonale sprawdza się także w „Księżycówce”. Skrupulatnie zarysowana sceneria zdarzeń, dynamiczna zmienność planów, duże stężenie makabry, wystylizowane partie retrospekcji oraz paleta barw dobrze ustanawiająca nastrój poszczególnych scen – walor estetyczny niniejszego tomu (posiadającego otarte zakończenie) to niewątpliwie jeden z głównych atutów tej bezkompromisowej, choć dość przewidywalnej opowieści. Niemniej „Pociąg rozpaczy” to czytelniczy ekspres, który zabierze was w szaleńczą, obficie podlaną posoką podróż do piekła i z powrotem.
Brian Azzarello, Eduardo Risso: „Księżycówka. Tom 2: Pociąg rozpaczy” („The Moonshine Vol. 2: Misery Train”). Tłumaczenie: Marceli Szpak. Wydawnictwo Mucha Comics. Warszawa 2019.